posts:: 8902, news:: 1863, users:: 694, files:: 53, articles:: 42

newer article | older article

Zastosowanie broni pancernej w mieście...
published on 22.12.2009, 23:08:11 przez Sierżant.
Dr Paweł MAKOWIEC

Zastosowanie broni pancernej w mieście w świetle
doświadczeń amerykańskich w operacji Iraqi Freedom.


Pod koniec lat dziewięćdziesiątych XX w. w szeregu opracowań teoretycznych traktujących o prowadzeniu działań w terenie zabudowanym rozwinęła się dyskusja na temat roli i miejsca broni pancernej w walkach miejskich. Na podstawie doświadczeń z wojen czeczeńskich zapowiadano wręcz marginalizację tego rodzaju wojsk w przyszłych konfliktach, których większość działań toczyć miało się w terenie zabudowanym.

Wojna w Afganistanie, realizowana początkowo wyłącznie przy pomocy sił lekkich, zdawała potwierdzać tę hipotezę. Widmo powtórki Groznego pozwoliło zapomnieć o doświadczeniach, które posiadali sami Amerykanie z poprzednich konfliktów: Wietnamu w 1968 r., czy też Somalii w 1993 r., gdzie dopiero pomoc pakistańskich czołgów i transporterów opancerzonych pozwoliła siłom TF Ranger na wycofanie się z miasta1. Walki w Iraku potwierdziły jednak dużą przydatność czołgów i bojowych wozów piechoty w wsparciu działań piechoty, która bez ich siły ognia nie jest w stanie wykonać szeregu zadań w tym specyficznym środowisku walki. Udowodniono, że istnieją możliwości sprawnego przeprowadzenia natarcia przy pomocy wojsk pancernych. I potrafi odnieść ono sukces, jak w Faludży w 2004 r. 2.

Źródłem sukcesu działań Amerykanów było rozwiązanie podstawowego problemu współdziałania pododdziałów piechoty z czołgami i BWP w natarciu w terenie zabudowanym. W tym zakresie wypracowano szereg nowych doświadczeń, które stanowią przedmiot rozważań w niniejszym artykule.

Ogólna charakterystyka zastosowania broni pancernej w Operacji Iraqi Freedom w latach 2003 - 2004.

Użycie broni pancernej w operacji Iracka Wolność stało się przyczyną przełomu w koncepcji zastosowania broni pancernej, zarówno w prowadzeniu działań klasycznych, jak i działań o charakterze działań przeciwpowstańczych i przeciwpartyzanckich.
Do najbardziej znanych z interesującego nas okresu należą działania:
a) Thunder Run I 5 kwietnia 2003 r. (Bagdad),
b) Thunder Run II 7 kwietnia 2003 r. (Bagdad),
c) starcie w Sadr City, tzw. Black Sunday 4 kwietnia 2004 r. (Bagdad),
d) walki TF Stryker 4 - 11 kwietnia 2004 r. (Al Kut),
e) walki TF Duke 13 - 22 kwietnia 2004 r. (Nadżaf),
f) operacja Baton Rouge 1 - 3 października 2004 r. (Samarra),
g) operacja Al Fajr 8 - 10 listopada 2004 r. (Faludża).
Wymienione działania nadały nowy kształt poglądom na działanie jednostek pancernych w terenie zabudowanym, wyznaczając jednocześnie nowe kierunki w rozwoju współdziałania piechoty z pododdziałami czołgów.
Szczupłość miejsca nie pozwala na omówienie wszystkich wymienionych operacji, ograniczymy się do krótkiej charakterystyki trzech wybranych, które znakomicie ilustrują możliwości broni pancernej w walce w mieście.
Operacje Thunder Run I/II
Operacje o charakterze rajdu stanowiły element, który miał zadecydować o powodzeniu działań przeciwko reżimowi Saddama Hussaina. Obydwa rajdy miały jednak odmienny charakter. Thunder Run I z 5 kwietnia 2003 r. miał za zadanie rozpoznanie irackiej obrony, a także określić gotowość przeciwnika do stawiania długotrwałego oporu. Miał również pokazać Irakijczykom, że oddziały amerykańskie posiadają pełną swobodę prowadzenia działań w mieście, ogłoszonym przez reżim twierdzą. Do wykonania zadania użyto T[ask] F[orce] 1 - 64 AR (grupa bojowa 1 batalionu 64 pułku pancernego), której rdzeniem było 29 czołgów podstawowych M1 oraz 14 BWP M2. Aby nie narażać się na zbędne straty, w grupie nie było pojazdów kołowych, zastosowano wyłącznie pojazdy gąsienicowe. Grupa bojowa miała pokonać 20 km trasy po autostradzie nr 8 i dotrzeć do lotniska międzynarodowego w Bagdadzie. Rajd spotkał się ze słabym i niezorganizowanym oporem ze strony irackiej, co przekonało dowództwo 3 Dywizji Piechoty o słabym przygotowaniu przeciwnika do obrony miasta 3.
Thunder Run II, podjęty 7 kwietnia 2003 r., był rajdem mającym na celu opanowanie centrum miasta w okolicach Pola Parad i Pomnika Nieznanego Żołnierza. Opanowanie licznych obiektów w tym rejonie (m.in. dwóch pałaców Saddama Hussaina) miało złamać wolę oporu Irakijczyków i przekonać ich o bankructwie reżimu. Spektakularne opanowanie centrum stolicy musiało mieć ogromne znaczenie psychologiczne. Do realizacji zadania wyznaczono tym razem trzy grupy bojowe: TF 1 - 64 AR, TF 4 - 64 AR (grupa bojowa 4 batalionu 64 pułku pancernego) oraz TF 3 - 15 IN (grupa bojowa 3 batalionu 15 pułku piechoty). Poszczególne grupy wykonały bez przeszkód swoje zadania, mimo kilkakrotnych prób irackich kontrataków, które odpierały poszczególne kompanie 1 batalionu obsadzające centrum miasta 4. W tym miejscu należy zaznaczyć, że analogiczne zadanie usiłowała wykonać w Sylwestra 1994 r. rosyjska 131 brygada zmechanizowana. Opanowanie przez Rosjan centrum Groznego miało również złamać opór Czeczenów, jednak w rezultacie zorganizowanej obrony i fatalnej taktyki Rosjan zakończyło się to zagładą sił rosyjskich.
Operacja Al Fajr
Działania mające na celu oczyszczenie miasta z insurgentów stanowią przykład konieczności użycia pojazdów pancernych w walkach w mieście, a także zestawienia dwóch koncepcji współdziałania czołgów i BWP z pododdziałami piechoty, reprezentowanych prze USMC i US Army. Za znamienny dla poglądów na rolę sił pancernych należy uznać fakt, że przed rozpoczęciem III fazy operacji, dowódca 1 Dywizji Piechoty Morskiej gen. Richard Natonski uznał za konieczne wzmocnienie sił USMC dwoma armijnymi batalionami piechoty zmechanizowanej (2 batalion 2 pułku piechoty i 2 batalion 7 pułku kawalerii), które umożliwiłyby wdarcie się sił koalicyjnych głęboko do wnętrza Faludży. Weszły one w skład pułkowych grup taktycznych RTC - 1 (TF 2 - 7 CAV) i RTC - 7 (TF 2 - 2 IN). Natarcie prowadzone 8 listopada 2004 r. poprzedziło przygotowanie artyleryjskie, po którym siły amerykańskie wdarły się wgłąb zabudowy północnej części miasta. Szczególną dynamiką odznaczały się działania TF 2 - 2 IN we wschodniej części miasta, batalion osiągnął już w godzinach porannych 9 listopada rejon wyznaczonej linii działania PL Fran, którą stanowiła autostrada nr 10 5. Ciężkie walki trwały jednak w sektorze RTC - 1 (zachodnim) aż do 10 listopada. W okresie 11 - 15 listopada natarcie kontynuowano w południowej części miasta, aż do osiągnięcia PL Jena. Po dotarciu do niej siły koalicyjne rozpoczęły kolejny etap działań polegający na oczyszczaniu obszaru miasta z pozostałości insurgentów, który zakończono 16 listopada 6.

Analiza efektywności zastosowania broni pancernej.
W przypadku dwóch omówionych operacji mamy do czynienia z dwoma odmiennymi koncepcjami zastosowania broni pancernej w terenie zabudowanym.
Operacje Thunder Run I/II miały charakter działań rajdowych, wykonywanych bez konieczności spieszania piechoty w celu nawiązania walki, która prowadzona była z pojazdów. Rajd Thunder Run II należy zaliczyć do działań typu rapid advance, które wg regulaminów walki US Army/USMC stosowane są w specyficznych sytuacjach taktycznych:
a) gdy dążymy do opanowania kluczowych punktów w mieście i szybkość działania jest elementem priorytetowym,
b) przeciwnik skupił główny ciężar obrony wewnątrz miasta, pozostawiając na jego peryferiach tylko słabe punkty oporu, łatwe do ominięcia, izolacji i późniejszej likwidacji 7.

W przypadku Thunder Run II spieszenie pododdziałów piechoty zmechanizowanej zastosowano dopiero w celu zabezpieczenia wyznaczonych celów (obiektów kluczowych) działania po ich osiągnięciu. Działania grup bojowych 7 kwietnia udowodniły, że stosując odpowiednią taktykę, wykorzystując swą manewrowość i siłę ognia, jednostki pancerne i zmechanizowane zdolne są do samodzielnych działań w terenie zabudowanym, bez angażowania się w długotrwałe walki o każdy budynek.
Operacja Al Fajr posiadała odmienny charakter, miała bowiem na celu oczyszczenie obszaru Faludży z sił przeciwnika, które przygotowane były do długotrwałego oporu. W działaniach prowadzonych przez mieszane grupy bojowe USMC i US Army można zauważyć odmienne koncepcje walki w terenie zabudowanym.
Szybkość działań TF 2 - 2 IN opierała się na dążeniu do opanowania obiektów kluczowych dla natarcia, bez zbytniego angażowania się w walki z użyciem sił piechoty 8. Większość punktów oporu przeciwnika niszczona była ogniem armat czołgowych i BWP oraz przy pomocy lotnictwa. Amerykanie wykorzystali bezwzględnie swoją przewagę ogniową i technologiczną prowadząc natarcie w ciągu nocy z szerokim użyciem noktowizji i termowizji. Dynamika i gwałtowność działań TF 2 - 2 IN doprowadziła do szybkiej dezorganizacji obrony przeciwnika 9.
Działania USMC opierały się na zdobywaniu kolejnych budynków siłami piechoty, która stanowiła kluczowy element w działaniach RTC - 1. Czołgi M1 i BWP M2 z 2 - 7 CAV odgrywały tu służebną rolę ruchomych punktów ogniowych, wspierających Marines w walkach o budynki. Dynamiczne pododdziały armijne często zostawiały siły piechoty z tyłu, co doprowadzało w efekcie do ich stopowania przez dowódców USMC (sic !) 10.
W działaniach w Faludży Amerykanie ponieśli relatywnie niskie straty: 38 zabitych, 275 rannych. Trudno jednak określić straty w sprzęcie pancernym, niepotwierdzone informacje mówiły o stracie dwóch czołgów M1 11. W porównaniu do strat 131 Brygady Piechoty Zmotoryzowanej z Groznego z 1994/95 r. wynoszących 20 czołgów i 102 BWP i około 800 zabitych, straty te można uznać za minimalne 12.
W obydwu przypadkach, działania czołgów i BWP okazały się decydujące dla sukcesu całej operacji. Siły pancerne wykazały swoją efektywność w specyficznej przestrzeni walki, jaką stanowi teren zabudowany.

Doświadczenia z zastosowania pojazdów pancernych w działaniach w Iraku.

Doświadczenia amerykańskie z działań broni pancernej w Iraku w interesującym nas okresie nie odbiegają od klasycznej ich wykładni, w której do zadań czołgów i BWP w działaniach w terenie zabudowanym należy zaliczyć:
a) w natarciu:
- wsparcie ogniowe pododdziałów piechoty (niszczenie stanowisk ogniowych),
- wykonywanie wyłomów szturmowych w budynkach,
- wykonywanie przejść w zaporach,
b) w obronie:
- wsparcie ogniowe piechoty w obronie statycznej i manewrowej,
- pełnienie funkcji ruchomych punktów ogniowych,
- wykonywanie zasadzek przeciwpancernych (aktywna obrona przeciwpancerna),
- pełnienie funkcji ruchomego odwodu.
Podstawową funkcją broni pancernej jest wspieranie piechoty w działaniach obronnych lub w natarciu, która bez wsparcia broni pokładowej pojazdów nie jest w stanie zdobyć umocnionych punktów oporu, co wykazały działania w Iraku.
W działaniach w mieście pojazdy współdziałają z piechotą w dwóch wariantach:
a) bez spieszania piechoty (działania z wozów),
b) ze spieszaniem piechoty.
Doświadczenia operacji Thunder Run I/II, walk z Armią Mahdiego w Sadr City (4 kwietnia 2004 r.), czy działania TF 2 - 2 IN w Faludży dowodzą, że istnieją nadal możliwości samodzielnego działania czołgów i BWP w mieście. Podstawą sukcesu jest wysoka dynamika działań pojazdów, dążenie do wykorzystania przewagi ogniowej, dużej odporności na środki przeciwpancerne oraz aktywny udział załóg w zwalczaniu przeciwnika. Użycie broni maszynowej umieszczonej na czołgach M1 do niszczenia umocnionych stanowisk ogniowych i piechoty przeciwnika stało się swoistym standardem działania. Przypadki zwalczania przeciwnika bezpośrednio w pobliżu pojazdu przez załogi przy pomocy broni osobistej i granatów nie należały również do rzadkości 13. Na szczególną uwagę zasługuje starcie w Sadr City tzw. Black Sunday (Czarna Niedziela), w czasie którego czołgi M1 udowodniły swoją przydatność w czasie ewakuacji odciętego przez sadrystów patrolu. Mimo ognia przeciwnika pododdziały wchodzące w skład QRF nie utraciły żadnego czołgu 14.
Aktywny udział załóg czołgów w walce spowodował szereg działań dążących do wzmocnienia ich ochrony osobistej i montażu systemu TUSK (The Tank Urban Survivability Kit) (fot.1). Wśród wielu elementów obejmował on przede wszystkim montaż osłon balistycznych stanowisk dowódcy i ładowniczego, pancerza reaktywnego na fartuchach bocznych oraz kratownicy (ekranu przed pociskami kumulacyjnymi) z tyłu kadłuba. Obecnie zamiast osłon balistycznych przy włazie dowódcy montuje się zdalnie kierowane stanowisko karabinu M2HB, zaś ładowniczy otrzymał również możliwość prowadzenia ognia ze swego M240 przy zamkniętym włazie. Za paradoksalny może uchodzić fakt montażu w systemie TUSK telefonu zewnętrznego do współpracy z piechotą (Tank Infantry Phone, TIP). Analogiczny zestaw opracowano dla BWP M2/M3 Bradley (Bradley Urban Survivability Kit, BUSK) (fot.2) 15.

Szereg doświadczeń zdobyto w zakresie współdziałania piechoty z czołgami i BWP. Również tutaj należy podkreślić odrębność koncepcji współpracy z pojazdami reprezentowanych prze USMC i US Army, co zostało już wcześniej zasygnalizowane.
Na podstawie prowadzonych walk dokonano redefinicji zadań piechoty we współdziałaniu z czołgami i BWP. Wyróżniono wśród nich następujące zadania:
a) ochrony czołgu na postoju (ubezpieczenie, tankowanie, uzupełnianie amunicji, ewakuacja rannych itp.),
b) ochrony czołgu w ruchu,
c) ochrony czołgu na stanowisku ogniowym,
d) zwalczania środków przeciwpancernych przeciwnika 16.
Należy pamiętać, że podstawowym narzędziem ochrony czołgu są środki ogniowe piechoty i ich skuteczne użycie, nie zaś sama jej obecność. W terenie zabudowanym wystąpić mogą dwa warianty sytuacji taktycznej, w której wykonanie tego zadania jest niemożliwe:
a) pododdział piechoty w zbyt dużej odległości od pojazdu nie jest w stanie zareagować na niebezpieczeństwo,
b) pododdział piechoty w zbyt małej odległości od pojazdu nie jest w stanie stworzyć strefy ochronnej.

Podstawowym problemem jest utrzymanie odległości przez żołnierzy piechoty od pojazdu (pojazdów), aby skutecznie realizować zadanie osłony ogniowej.

Walki w mieście wykazały również również konieczność zastosowania elastycznej struktury gwarantującej dobre współdziałanie pododdziałów piechoty i czołgów. Bazując na doświadczeniach izraelskich Amerykanie z powodzeniem zastosowali kombinację sekcji dwóch czołgów (lub plutonu) działającej wspólnie z plutonem piechoty. Użycie tylko dwóch pojazdów okazało się bardzo skuteczne w gęstej zabudowie, gdzie pluton czołgów nie ma szans na rozwinięcie ugrupowania. Dopuszcza się również w wyjątkowych sytuacjach zastosowanie pojedynczego czołgu.
Doświadczenia wykazały również konieczność elastycznego rozwiązania struktury dowodzenia mieszanym pododdziałem. W zależności od warunków terenowych stosuje się dwa warianty:
a) sekcja czołgów 17 pod kontrolą taktyczną plutonu piechoty (gęsta zabudowa) (fot.3),
b) pluton piechoty pod kontrolą taktyczną plutonu czołgów (luźna zabudowa, ulice, place, możliwość niszczenia celów przez czołgi z relatywnie dużych odległości).
Współpraca piechoty z czołgami wymaga odpowiedniego przeszkolenia pododdziałów piechoty, jak i czołgów. Wobec takiej konieczności, USMC skoncentrowała się w swym szkoleniu na ścisłej współpracy załogi czołgu z piechotą, co przyniosło opracowanie szeregu Standardowych Procedur Taktycznych (Tank - Infantry SOP).
Osłona pojazdu na postoju/stanowisku ogniowym. Zadanie realizowane jest przez zajęcie przez żołnierzy stanowisk bezpośrednio w sąsiedztwie pojazdu (budynki). Podstawowym działaniem jest osłona pól martwych czołgu z pozostawieniem swobody użycia jego uzbrojenia. Obecnie wzrosło znaczenie użycia przez załogę broni maszynowej umieszczonej na zewnątrz pojazdu (a także niekiedy osobistej), która jest używana jest również do pokrycia sektorów obserwacji i ognia, skoordynowanych z sektorami środków ogniowych piechoty. W materiałach USMC podkreśla się jednak, że czołg nie powinien pozostawać w czasie działań na postoju zbyt długo, ponieważ zwiększa to możliwość jego zniszczenia (rys.I) 18.



Osłona pojazdu w ruchu. Zadanie to piechota realizuje przemieszczając się razem z pojazdem, który znajduje się wewnątrz jej ugrupowania. Osłonę wozu (wozów) realizuje się w następujących wariantach taktycznych:
a) osłona pojazdu w marszu po ulicy,
b) osłona pojazdu przy przekraczaniu skrzyżowania,
c) osłona pojazdu przy przekraczaniu stref niebezpiecznych.
Osłona pojazdu przemieszczającego się po ulicy odbywa się w dwóch wariantach:
a) marszem w ugrupowaniu piechoty,
b) etapami (skokami) od pozycji do pozycji.
Marsz w ugrupowaniu piechoty wykonuje się według następujących zasad:
a) drużyna (pluton) przemieszcza się po obu stronach ulicy, żołnierze prowadzą obserwacje w sektorach przeciwległych (patrz przemieszczanie się drużyny po przestrzeni ulicy),
b) pojazd przemieszcza się środkiem jezdni. Załoga gotowa do użycia strzeleckiej broni pokładowej, włazy otwarte (rys.II, fot.4).
Marsz wykonywać można w różnych wariantach wielkości pododdziału piechoty osłaniającego pojazd. Minimalną wielkością pododdziału jest sekcja ogniowa, która dysponuje już wystarczającą siłą ognia i ilością żołnierzy, aby chronić wszystkie kierunki. Tego typu procedury sprawdziły się w czasie działań patrolowych na ulicach irackich miast.
Przemieszczanie etapami (ang. bounding overwatch) wykonuje się w przypadku określenia prawdopodobnego położenia przeciwnika i konieczności osłony ogniowej z tego kierunku. Przemieszczanie wykonuje się według następujących zasad:
a) sekcja piechoty osłaniająca czołg przemieszcza się na wybraną pozycję i zajmuje improwizowane stanowiska ogniowe,
b) po zajęciu stanowisk przez piechotę, pojazd przemieszcza się na kolejną pozycję,
c) po osiągnięciu pozycji przez czołg, jego załoga przejmuje zadanie osłony przemieszczającej się piechoty,
d) następuje powtórzenie sekwencji.
W czasie działania tego typu szczególnie ważne jest utrzymanie łączności pomiędzy pododdziałem piechoty a załogą pojazdu.



Osłona pojazdu przy przekraczaniu skrzyżowania wykonywana jest analogicznie do przekraczania skrzyżowania przez pododdział piechoty. Istnieją dwa warianty SOP:
a) wariant osłony przez sekcję ogniową,
b) wariant osłony przez drużynę.
SOP osłona pojazdu przez sekcję ogniową:
a) pierwsza z sekcji zajmuje pozycję na jednym z narożników skrzyżowania, przejmuje ubezpieczenie na wprost i jedno ze skrzydeł,
b) druga sekcja przekracza skrzyżowanie i zajmuje pozycję w głębi ulicy prowadząc ubezpieczenie na wprost,
c) na sygnał ubezpieczenia pojazd przekracza na pełnym gazie skrzyżowanie i wjeżdża wgłąb ulicy,
d) reszta sekcji przekracza skrzyżowanie.
SOP osłona pojazdu przez drużynę:
a) czołowe sekcje zajmują pozycje na narożnikach skrzyżowania, przejmują ubezpieczenie na skrzydła,
b) dwie kolejne sekcje przekraczają skrzyżowanie i zajmują pozycję w głębi ulicy prowadząc ubezpieczenie na wprost,
c) na sygnał ubezpieczenia pojazd przekracza na pełnym gazie skrzyżowanie i wjeżdża wgłąb ulicy, pozostałe sekcje przekraczają skrzyżowanie (rys.III).
Specyficzne rozwiązanie opracowane zostało czasie działań w Nadżafie żołnierzy 1 batalionu z 1 Dywizji Kawalerii, którzy zastosowali nowe ugrupowanie pojazdów i piechoty, nazwane popularnie Sadr City Box. W jego składzie działały czołgi M1 oraz BWP M2 poruszające się po przestrzeni ulicy, zaś piechota oczyszczała stopniowo budynki znajdujące się wzdłuż niej. Załogi pojazdów w tym czasie prowadziły obserwację pięter (dachów) i przecznic, reagując natychmiast na pojawiające się zagrożenie. Szeroko stosowano do obserwacji środki termowizyjne (rys.IV) 19. Jest to dość interesujące ugrupowanie, które można zestawić z zastosowanym przez Rosjan w Groznym formacji BWP, czołgów i samobieżnych zestawy artyleryjskich (np. 2S6 "Tunguzka" lub ZSU 23 x 4 "Szyłka") 20. Należy również pamiętać, że zestawów przeciwlotniczych w walce w mieście używali także w 1982 r. Izraelczycy (M163), a także Niemcy w czasie Powstania Warszawskiego 1944 r. 21.



Współdziałanie piechoty z czołgami/BWP w natarciu jest elementem, który warunkuje często powodzenie działań piechoty. Rozpatrywać należy je w dwóch wariantach taktycznych:
a) wsparcie ogniowe (pojazd pełniący funkcję punktu ogniowego),
b) osłona przemieszczania się piechoty 22.
Wsparcie ogniowe piechoty w natarciu jest więc podstawowym zadaniem wykonywanym przez pojazdy pancerne, wymaga jednak precyzyjnego współdziałania pomiędzy załogą/załogami a nacierająca piechotą. W ugrupowaniu nacierającej piechoty czołg znajduje się z tyłu ugrupowania co pozwala mu uniknąć (obniżyć prawdopodobieństwo) trafienia przez środki przeciwpancerne przeciwnika oraz wyzyskać posiadaną siłę ognia. Piechota wykonuje natarcie na przestrzeni ulicy lub wykorzystuje możliwości przemieszczania się wewnątrz budynków, co wymaga precyzyjnego oznaczania postępów nacierających pododdziałów, aby uniknąć pomyłkowego ostrzelania przez siły własne. Równie ważnym elementem jest uniknięcie negatywnych skutków prowadzenia ognia przez czołg (ciśnienie, szczątki sabotu), co wymaga szczególnej kontroli zarówno ze strony dowódcy pododdziału, jak i samych żołnierzy.
Osłona nacierającej piechoty jest niekiedy priorytetowym zadaniem pojazdów pancernych w sytuacjach, w których piechota nie posiada dostatecznej osłony w czasie przemieszczania się pomiędzy budynkami. W tym przypadku wykorzystywana jest odporność pancerza pojazdu na pociski z broni strzeleckiej i przeciwpancernej (rys.V, fot.5) 23.



Współdziałanie piechoty i pojazdów pancernych w walce w terenie zabudowanym jest zagadnieniem podstawowym, decydującym o sukcesie lub porażce nacierających wojsk. Działania w Iraku dobitnie dowodzą, że broń pancerna pozostanie jednym z kluczowych czynników w walce w terenie zabudowanym.


_________________________________________________________

Przypisy:
1 N. Smith, The Armor Effect: The Surprising Utility of Armored Forces in Urban and Irregular Warfare, Air Sea Land Bulletin, nr 1, Langley 2008, s. 7.
2 Gott K.D., Breaking the mold. Tanks in the Cities, Ft. Leavenworth 2007, s.113.
3 E.J. Degen, G. Fontenot, D. Thon, On point. The United States Army in Operation Iraqi Freedom, Washington 2006, s. 340 - 346.
4 Ibidem, s.350 - 354.
5 Ibidem, s.354.
6 K.D. Gott, op.cit., s.103.
7 MCWP 3-35.3 Military Operations on Urbanized Terrain (MOUT), Quantico b.r., s.2-11.
8 Duża odporność czołgów M1 Abrams i BWP M2 Bradley na uderzenia RPG pozwalała na wysuwanie się ich na czoło ugrupowania, w czasie kiedy piechota równolegle działała w budynkach. Bradley'e działały wtedy "jako taksówki podwożące piechotę (ang [...] we used the Bradleys like taxis)". Interview with CPT Neil Prakash, CSI, Ft. Leavenworth 2006, s.14.
9 E.J. Degen, G. Fontenot, D. Thon, op.cit., s. 353 - 354.
10 Ibidem, s.355.
11 K.D. Gott, op.cit., s.103, 105.
12 Shepherd L., Adequacy of United States Army tactical doctrine for the successful employment of armor in offensive urban operations, Ft. Leavenworth 2005, s.40.
13 Shepherd L., op.cit., s.58; N. Smith, op.cit., s. 7 - 8.
14 Ibidem, s.8.
15 Paradoksalnie, ponieważ TIP posiadały czołgi serii M48. TUSK nie jest jedynym zestawem tego typu, Niemcy opracowali do swego Leoparda II zestaw PSO, Francuzi do Leclerc'a zestaw AZUR. http://www.defense-update.com/events/2006/summary/eurosatory06-azur.htm; http://www.defense-update.com/products/t/tusk.htm.
16 Materiały szkoleniowe 2 batalionu 5 pułku USMC. http://www.2ndbn5thmar.com/tisop/tis200.htm.
17 Wg regulaminu US Army sekcję czołgów tworzą dwa czołgi. Dwie sekcje tworzą pluton czołgów.
18 Ukazały to zarówno walki w Czeczenii, a także w Iraku w 2003 r. Shepherd L., op.cit., s.58.
19 T. Reese, D. Wright, On Point II.Transition to the New Campaign. The United States Army in Operation Iraqi Freedom May 2003 - January 2005, Ft. Leavenworth 2008, s.334.
20 W ugrupowaniu tym każdy element miał wyznaczony poziom obserwacji i ognia: czołgi - poziom ulicy, BWP/BTR - poziom pięter, 2S6 - wyższe piętra i dachy, piechota wszystkie poziomy (łącznie z podziemnym). Ch.A.Rupe, The battle of Grozny. Lessons for MOUT, Armor, May - June, Ft.Knox 2001, s.22.
21 J.D.Leaf, MOUT and the 1982 Lebanon Campaign:The Israeli Approach, Armor, July - August, Ft. Knox 2000, s.9; S.M.Katz, Israel's Armor Might, Hong Kong 1989, s.21.
22 N.Panagakos, R.Kluna, MOUT Operations, CALL Newsletter, nr 10, Ft. Leavenworth 1998, http://www.globalsecurity.org/military/library/report/call/call_98-10_chap4.htm.
23 Odporność czołgów M1 Abrams US Army jest znakomitym przykładem.

Views: 1331

newer article | older article


Comments

Możesz komentować ten wpis także bezpośrednio na forum

  • Myślę, że Sierżant swoim artykułem ukazał inne oblicze działania broni pancernej w UO. Mam wrażenie, ze do tej chwili wielu czytelników tego forum miało obraz nacierającej w Groznym 131 "Majkowskiej" BZ, gdzie Rosjanie popełnili wiele rażących błędów. Jak widać z artykułu Sierżanta walkę w UO można bronią pancerną prowadzić zupełnie inaczej i staje się ona naprawdę groźną, niebezpieczną bronią dla obrony a skuteczną dla nacierającego.
    Ale ponieważ w kilku wątkach była "przy okazji" dyskusja na ten temat może teraz Panowie wyrazicie swoje opinie.

    ___________________________________________________________

    "...i nie przebaczaj, zaiste nie w Twojej mocy przebaczać w imieniu tych których zdradzono o świcie..."
  • Jakoś dyskusja się Desperad nie rozkręca.
    W jednym z wątków poruszono problem zastosowania KTO Rosomak w walce w terenie zabudowanym. W skrócie, Drako stwierdził w nim, że Rosomak jest bardzo dobrym narzędziem walki w mieście.
    Tak się składa, że Kanadyjczycy (tak, oni też mają armię) prowadzili badania nad perspektywicznym pojazdem do walki w mieście. Efektem tych studiów było powstanie projektu CAT (Close Assault Tank) w oparciu o Leo I. I nijak analizy nie wskazały na wyższość trakcji kołowej nad gąsienicową. A jakie były podstawowe wady KTO? Wrażliwość na uszkodzenia i... duży promień skrętu pojazdu.

    ___________________________________________________________

    Fortuna favet fortibus.
  • Sierżancie, być może dyskusja nie rozkręca się bo Twój artykuł powalił dyskutantów na kolana... icon_evil .
    Pozwolę sobie zacytować pewien fragment Twojego artykułu:


    Sierżant

    Aby nie narażać się na zbędne straty, w grupie nie było pojazdów kołowych, zastosowano wyłącznie pojazdy gąsienicowe


    Chyba ten fragment bardzo dosadnie podsumowuje całą dyskusję jaka toczyła się w jednym z wątków. po drugie trochę wyobraźni i logicznego myślenia. Gruzowisko, duże przeszkody i pytanie który pojazd lepiej się sprawdzi - kołowy czy gąsienicowy?

    ___________________________________________________________

    "...i nie przebaczaj, zaiste nie w Twojej mocy przebaczać w imieniu tych których zdradzono o świcie..."
  • Wyższa dzielność terenowa pojazdów na gąsienicach raczej nie budzi wątpliwości - natomiast czy może być elementem decydującym - tu na pewno pojawią się wątpliwości, przynajmniej w polskim wypadku.
    Po za trym, pojazd gąsienicowy z zerwaną gąsienicą nie pojedzie (np. w wyniku ostrzału) - natomiast Rosomaki już miały okazje jeździć bez jednego i więcej kół utraconych w wyniku wybuchu miny (ten w którym zginął żołnierz bodajże również powrócił bez części zawieszenia o własnych siłach do bazy a po wybuchu był od razu zdolny do kontynuowania jazdy).

    Czym dysponujemy (tak pokrótce) i co może znaleźć się w ogniu walk w mieście:
    - T-72/PT-91 (ewentualnie Leopardy)
    - lufa sporo wystająca poza obrys pojazdu (budynki, drzewa, latarnie...)(Leopard w mniejszym stopniu)
    - nie skręca w miejscu tak jak czołgi zachodnie (chyba - ale głowy nie dam, coś mi się kojarzy, że obrót "prawie" w miejscu na najniższym przełożeniu z kolejnym przyblokowaniem którejś strony, ze sporym ryzykiem unieruchomienia pojazdu - ale powtórzę - tak mi się wydaje) (Leo tak skręca)
    - niski kąt podniesienia armaty (jak wszystkich czołgów) - i na nic potęga amunicji skoro można walnąć zbyt nisko.
    - uszkodzenie - wystarczy zerwać gąsienice, silny pancerz czołowy - ale w tego typu walkach to sprawa nie najważniejsza, słabiutki strop.
    - BWP-1 - to samo co powyżej z wyjątkiem tej wystającej lufy i wyjątkowo kiepskiej amunicji, ba, całej armaty ;)
    - Rosomak:
    - działko 30mm - jak ktoś miał możliwość zobaczyć co ono robi ze ścian (beton, pustaki, cegła, itp) - to wie, że do trzymania i eliminacji przeciwnika za taka osłoną wystarczy (oczywiście nie można tego równać do 125/120 armaty czołgowej).
    - kąt podniesienia: wystarczający żeby ostrzeliwać nawet najwyższe kondygnacje.
    - wrażliwość na uszkodzenia: cóż... w Afganistanie polskie Rosomaki jeździły po uszkodzeniach bez jednego lub więcej kół (każdy pojazd gąsienicowy by został w miejscu).
    - odporność pancerza.... - wiadomo że słabszy niż czołg - jednak biorąc prawdopodobny kierunek ostrzału (z góry) - to i nawet czołgi są słabe.
    - lepszy o niebo system obserwacyjny - czyli lepsza orientacja w okolicy, w walce, w zagrożeniach itp.

    Cóż, gdybym miał wybierać z którym pojazdem miałbym nacierać po wąskich uliczkach mojego miasta, to wcale nie jestem przekonany, że wybrałbym czołg do towarzystwa. Zapewne, żeby świadomie i dobrze dokonać takiego wyboru musiałbym się sporo dokształcić ;)

    Co do fragmentu:

    Quote

    Aby nie narażać się na zbędne straty, w grupie nie było pojazdów kołowych, zastosowano wyłącznie pojazdy gąsienicowe. Grupa bojowa miała pokonać 20 km trasy po autostradzie nr 8 i dotrzeć do lotniska międzynarodowego w Bagdadzie.

    Nie brałby tego za jakąś prawdę objawioną, ponieważ ta droga, którą jechali to bardzo szeroka trasa, z wielkimi poboczami i oddaloną dość niską zabudową (w zdecydowanej większości) - więc wybrano to co dobrze opancerzone aby mogło przyjmować ciosy (ichniejsze pojazdy kołowe w tamtym okresie to wyjątkowo lekkie maszyny, ze słabiutkim pancerzem) - więc, np. kąt podniesienia armaty był w tym przypadku sprawą drugorzędną.


    Artykuł ciekawy, jednak nie jestem przekonany, że w naszej sytuacji możemy korzystać z doświadczeń Amerykanów w Iraku w zbyt szerokim zakresie - inny typ zabudowy, lepsza "świadomość sytuacyjna" czołgistów Abramsa (lepsze systemy obserwacyjno-celownicze i rozpoznanie -wiszące bezpilotowce), itp.
    Cóż... jeśli chodzi o walkę w mieście to jak by co, to i tak zapewne niszczenie tych pojazdów szybciej mnie spotka niż nacieranie z nimi ;) - i teraz pytanie - siedząc na 4 pietrze i czekając na przeciwnika, bardziej obawiałbyś się czołgu czy rosomaka? - pewnie można odpowiedzieć: piechoty ;)



    napisany przez: Unkas, 27-12-2009 - 22:07
  • Unkas



    (....) - i teraz pytanie - siedząc na 4 pietrze i czekając na przeciwnika, bardziej obawiałbyś się czołgu czy rosomaka? -


    BWP 3 , wiele państw ma problem z określeniem czy jest to czołg czy BWP..

    Co jest lepsze czołg , BWP czy KTO w mieście?

    Czołg - jeśli mamy nacierać na silne pozycje wroga , czołg wspiera piechote swoją armatą i pancerzem. Piechota namierza cel i osłania czołg , a czołg robi swoje.

    BWP - jeśli mamy na nacierać na zgrupowania przeciwnika w mieście, gdzie przeciwnik ma dogodny teren dla obrony ,ale nie rozwinął linii obrony. BWP dostarczają piechotę na plac boju , wysadzają desant i wspierają go swoim ogniem

    KTO - Do działań strikte defensywnych gdzie potrzeba jest duża mobilność przenoszonego ognia. Sam KTO wspiera piechotę w obronie , z pewnej bezpiecznej odległości.

    Pzdr
    btyc



    napisany przez: btyc, 27-12-2009 - 22:22

    ___________________________________________________________

    sierz.ZS Bartosz Tyc
  • Jest kilka fotografii, które mógłbym umieścić w charakterze komentarza do wypowiedzi Unkasa, ale edytor wpisuje je jako linki. Nie wyświetla ich jako fotografii, a ciężko opisać, czy skomentować link. Potrzebna pomoc Admina SPI.



    napisany przez: Sierżant, 28-12-2009 - 10:13

    ___________________________________________________________

    Fortuna favet fortibus.
  • Aby umieścić zdjęcie na forum trzeba je wgrać na jakiś serwer, a wywołać je należy poprzez wstawienie linku pomiędzy znacznikami [img ] [/img ]

    W powyższych znacznikach pomiędzy literką "g" a nawiasem kwadratowym zamkniętym zrobiłem "spacje" aby znacznik się pokazał. Przy wstawianiu zdjęcia "spację" należy usunąć. Prawidłowo wygląda to tak:

    [img ]www.linkdozdjecia.com[/img ] (należy pamiętać o usunięciu "spacji")

    Ewentualnie zdjęcia wysłać do mnie mailem, wtedy zamieszczę je na serwerze SPI, a następnie na forum. Ale to dopiero po 18...
  • http://www.4slo.ath.cx/~sormakowiec/strzelec/3.jpg

    Adminie na tyle jestem gramotny w pisaniu postów. Czy istnieje jakieś ograniczenie w wielkości fotografii?

    ___________________________________________________________

    Fortuna favet fortibus.
  • Sierżant - podeślij to zdjęcie na maila. Link zasadniczo zamieściłeś prawidłowo, zdjęcie powinno się pokazać (nie ma ograniczeń co do wielkości). Problem jest taki, że pod linkiem, który podałeś nic nie znajduje, czyli zdjęcie nie jest wgrane na serwer, albo znajduje się w innym katalogu, albo nie wiem co jeszcze.
  • Sierżancie - chętnie obejrzę jakieś wartościowe fotografię - jednak do walorów pojazdów gąsienicowych nie trzeba mnie przekonywać, dostrzegam zalety silnie opancerzonego bunkra z wielką armatą w walkach miejskich ;) - ciekawe są tu doświadczenia Izraelczyków, przebudowujących czołgi podstawowe do tego typu zadań - wyjątkowo silny pancerz kosztem siły ognia, ale to również inne warunki niż nasze...
    Jeśli mowa o zdjęciach - najchętniej obejrzałbym jakieś nieznane szerzej fotografie ze wspominanego wcześniej rajdu, gdyż te powszechnie wygrzebywane w sieci "są takie sobie".
  • Artykuł nie mówi tylko oThunder Run, mówi też o Faludży. A niej wyglądało to mniej więcej tak. Przestrzeni niewiele.
    http://www.4slo.edu.pl/~sormakowiec/strzelec/3.jpg
    Dość długo szukałem takiego zdjęcia, które pokazałoby współpracę piechoty w osłonie czołgu. Wskazuję na fakt uczestnictwa samej załogi w osłonie pojazdu. Od razu widać również po co wprowadzono system TUSK.

    http://www.4slo.edu.pl/~sormakowiec/strzelec/2.JPG
    Fotografia świetnie ilustruje współpracę piechoty z sekcją czołgów. Abramsy wezmą wszystko na klatę, a piechota zrobi swoje pod ich osłoną.



    napisany przez: Sierżant, 29-12-2009 - 23:01

    ___________________________________________________________

    Fortuna favet fortibus.
  • Dla fanów Rosomaków w mieście. Co prawda leży Stryker, ale to ta sama klasa pojazdów.
    http://www.4slo.edu.pl/~sormakowiec/strzelec/5.jpg

    A o odporność KTO to takiego typu chodziło? Bez jednego koła pojedzie (?), ale nie pojedzie specjalnie bez opon (Humvee w Mogadiszu jeździły na felgach nawet)
    http://www.4slo.edu.pl/~sormakowiec/strzelec/4.jpg

    Efekt strzelania Rosomaka byłby podobny (tu strzela M2 Bradley)
    http://www.4slo.edu.pl/~sormakowiec/strzelec/6.jpg

    ___________________________________________________________

    Fortuna favet fortibus.
  • Thunder Run
    To foto jest znane?
    http://www.4slo.edu.pl/~sormakowiec/strzelec/TR_1.jpg

    ___________________________________________________________

    Fortuna favet fortibus.
  • 1. Nie jestem fanem Rosomaka w mieście ale dostrzegam jego zalety (i wady...) w stosunku do naszych czołgów.

    2. Zdjęcia... już odpowiadam ;)

    a). Thunder Run http://www.4slo.edu.pl/~sormakowiec/strzelec/TR_1.jpg
    To zdjęcie właśnie potwierdza moje wcześniejsze stwierdzenie:

    Quote

    Nie brałby tego za jakąś prawdę objawioną, ponieważ ta droga, którą jechali to bardzo szeroka trasa, z wielkimi poboczami i oddaloną dość niską zabudową (w zdecydowanej większości) - więc wybrano to co dobrze opancerzone aby mogło przyjmować ciosy (ichniejsze pojazdy kołowe w tamtym okresie to wyjątkowo lekkie maszyny, ze słabiutkim pancerzem) - więc, np. kąt podniesienia armaty był w tym przypadku sprawą drugorzędną.


    b). http://www.4slo.edu.pl/~sormakowiec/strzelec/3.jpg
    Bardzo dobre zdjęcie.
    Zwracam jednak uwagę, że zabudowa Faludży różni się jednak od typowej polskiej zabudowy - zarówno pod względem wysokości jak i technologii budowy. W Faludży strzał z czegokolwiek ciężkiego w parter - wywalał wszystkich na dachu do Allaha (zresztą najczęściej tylko parter lub jedno piętro) - u nas z przewagą żelbetowych stropów efekt dla siedzących powyżej byłby zapewne inny.

    c). Kolejne zdjęcie z podpisem

    Quote

    Efekt strzelania Rosomaka byłby podobny (tu strzela M2 Bradley)

    http://www.4slo.edu.pl/~sormakowiec/strzelec/6.jpg

    Niestety tu się zgodzić nie mogę.
    - polski czołg stojący pod takim budynkiem w ogóle nie miałby możliwości ostrzelania niczego powyżej pierwszego pietra z armaty - co więcej - załoga każdego polskiego czołgu nawet nie mogłaby zlokalizować przeciwnika bo przyrządy celownicze i obserwacyjne na takie katy nie pozwalają (a w Rosomaku pozwalają na w miarę bezpieczną obserwację z pod pancerza ;) )
    - Co do porównania efektu ostrzału Rosomaka i M2 (na zdjęciu nie widać jaka zapewne jest "sieczka" w środku pomieszczeń - więc zdjęcie niewiele pokazuje). Efekt ostrzału z Rosomaka byłby o wiele większy, ponieważ używa on o wiele silniejszej amunicji o większym kalibrze (30 x 173 mm) w stosunku do armaty M2 (25x137mm) - na dodatek na rynku jest wyjątkowo szeroki wybór amunicji burzącej do armaty Rosomaka.

    Quote

    A o odporność KTO to takiego typu chodziło? Bez jednego koła pojedzie (?), ale nie pojedzie specjalnie bez opon (Humvee w Mogadiszu jeździły na felgach nawet)

    Rosomaki jeździły bez więcej niż jednego koła. Co do opon głowy nie dam - ale podobnież na feldze jest gruba obręcz z jakiegoś stałego materiału, która zabezpiecza w pewien sposób przed utratą właściwości jezdnych po zniszczeniu całkowitym opony (ale info to wymagałoby sprawdzenia)
    Co do Strykerów... - to jednak ciut niższa klasa, i w wersji podstawowej jaki i po dopancerzeniu są lżejsze i mniej odporne od Rosomaka.

    Jeszcze raz powtórzę - nie zależy mi na udowodnieniu wyższości Rosomaka nad czołgiem w warunkach miejskich - tylko na przedstawieniu zalet i wad jednego i drugiego wyjścia w naszych polskich realiach i unaocznienia, że walki, np. w Faludży są gigantyczną dawką wiedzy dotyczącej taktyki - jednak nie jest ona przekładalna w 100% na nasze warunki (inny sprzęt, rozpoznanie, budynki).



    napisany przez: Unkas, 30-12-2009 - 01:50
  • Aha... zapomniałem, bo poprzedniego posta chyba zbyt późno pisałem ;)
    Nawiązując jeszcze do tego zdjęcia:
    http://www.4slo.edu.pl/~sormakowiec/strzelec/3.jpg
    Pokazuje nie tylko zalety ale i podstawowe wady czołgu w takiej sytuacji.

    Tak w skrócie zalety:
    a) Wielki potwór ryczy silnikiem - to działa na psychikę obrońcy.
    b) Odporny na ciosy jak mało co.
    c) Potężna armata.
    d) Dwa karabiny maszynowe na sporej wysokości górujące nad okolicą skutecznie zniechęcają do wychylania się z okien.

    Tak w skrócie wady:
    a) Co z tego, że wielka armata skoro na tyle wystająca poza obrys pojazdu, że można nią strzelać właściwie wzdłuż ulicy bo o obrocie w zasadzie nie ma mowy (w czołgach "T" - wystaje jeszcze bardziej) - czyli potężna armata jest w znacznej części czasu po prostu bezużyteczna.
    b) Brak możliwości prowadzenia obserwacji z pod osłony pancerza wyższych kondygnacji.
    c) Brak możliwości ostrzału "z pod pancerza" wyższych kondygnacji.
    d) Nawet niecelny strzał z granatnika w ścianę powyżej pojazdu eliminuje cześć załogi czołgu - tych co siedzą na wieży.

    KTO Rosomak w podobnej sytuacji:
    a) Mniej odporny na ciosy i słabsza armata - ale bardziej uniwersalna.
    b) Mniej działa na psychikę.
    c) Możliwość prowadzenia ostrzału w każdym kierunku dookoła pojazdu, nawet wysokich kondygnacji z pod pancerza.
    d) Możliwość obserwacji wysokich kondygnacji za pomocą przyrządów obserwacyjno celowniczych z "pod pancerza".
    e) Cały przedział desantowy do wykorzystania - dla ewentualnych rannych, dodatkowego wyposażenia, amunicji, granatów, itp

    No, to czekam, na życzliwą krytykę ;)



    napisany przez: Unkas, 30-12-2009 - 11:07
  • Moja krytyka zazwyczaj jest życzliwa icon_wink (poza pewnymi przypadkami ludzi którzy zawiedli moje zaufanie) icon_wink

    Unkas

    1. Nie jestem fanem Rosomaka w mieście ale dostrzegam jego zalety (i wady...) w stosunku do naszych czołgów.


    Uważam że kompletnie bez sensu porównywanie jest czołgu z KTO- bo to zupełnie inne wozy o zupełnie innych przeznaczeniach, parametrach etc etc, to tak jakby chciałby Pan porównać ciężarówkę z samochodem osobowym...

    Unkas


    Niestety tu się zgodzić nie mogę.
    - polski czołg stojący pod takim budynkiem w ogóle nie miałby możliwości ostrzelania niczego powyżej pierwszego pietra z armaty - co więcej - załoga każdego polskiego czołgu nawet nie mogłaby zlokalizować przeciwnika bo przyrządy celownicze i obserwacyjne na takie katy nie pozwalają (a w Rosomaku pozwalają na w miarę bezpieczną obserwację z pod pancerza ;) )


    W każdym czołg kąt podniesienia armaty nie przekracza 20 stopni - z tego co pamiętam tyle np. jest w M1 A1, a w PT-91 to 15 stopni.


    Unkas


    - Co do porównania efektu ostrzału Rosomaka i M2 (na zdjęciu nie widać jaka zapewne jest "sieczka" w środku pomieszczeń - więc zdjęcie niewiele pokazuje). Efekt ostrzału z Rosomaka byłby o wiele większy, ponieważ używa on o wiele silniejszej amunicji o większym kalibrze (30 x 173 mm) w stosunku do armaty M2 (25x137mm) - na dodatek na rynku jest wyjątkowo szeroki wybór amunicji burzącej do armaty Rosomaka.


    Moim zdanie te 5 mm różnicy zasadniczo nie wpływa na efekt- choć nie mam specjalistycznych danych.

    Unkas


    Co do Strykerów... - to jednak ciut niższa klasa, i w wersji podstawowej jaki i po dopancerzeniu są lżejsze i mniej odporne od Rosomaka.


    A skąd informacja Panie Unkas że Strikery są mnie odporne niż ROSOMAKI? Chodzi Panu o tą aferę z podwykonawcą z Niemiec, który dostarczał pancerza ceramiczny? Amerykanie szybko ten problem "wyprostowali". Na chwilę obecną z tego co czytałem pancerz ROSOMAK-a spełnia wymogi STANAG-u 4569 podobnie jak Strikery np. w wersji LMV.

    Wydawało się ze głównym tematem dyskusji było stwierdzenie który pojazd lepiej sprawdzi się w działaniach w UO i zgodził się Pan, iż pojazdy gąsienicowe lepiej się do tego nadają, aczkolwiek zapewne w sytuacji zagrożenia WP starałoby się wykorzystać KTO tym bardziej że na pewno są o epokę nowocześniejsze niż BWP-1. Problemem jest to, iż nasi decydenci nie za bardzo chcą wprowadzić nowego BWP-a ani też modernizować starego. Ale cóż- według ich analiz wybuch konfliktu na duża skalę jest "niski". Do 2030 nie będzie wojny. Pogratulować przenikliwości i wizjonerstwa.

    Pozdrawiam!



    napisany przez: Desperad33, 30-12-2009 - 20:57

    ___________________________________________________________

    "...i nie przebaczaj, zaiste nie w Twojej mocy przebaczać w imieniu tych których zdradzono o świcie..."
  • Quote

    Moim zdanie te 5 mm różnicy zasadniczo nie wpływa na efekt- choć nie mam specjalistycznych danych.

    To nie tylko 5 mm szerokości, to jeszcze o wiele dłuższy cały nabój - a co za tym idzie różnice są duże. Nie chce mi się teraz w necie szukać - ale kiedyś wpadło mi porównanie energii (w J) dla różnych typów amunicji i armat - i różnice energetyczne były bardzo duże. Niech choć dla wzrokowców ta ilustracja będzie pewnym porównaniem: (warto przy okazji zwrócić uwagę na nabój ostatni na ilustracji - czyli taki jakim strzela jedyna w WP Loara, która już raczej poległa).
    http://www.quarry.nildram.co.uk/MICVcart.jpg


    Quote

    A skąd informacja Panie Unkas że Strikery są mnie odporne niż ROSOMAKI?

    Z prostego przelicznika wagi pancerza - w podstawowej wersji Rosomak jest sporo cięższy przy podobnych gabarytach a i katalogowa odporność jest wyższa: przytoczony przez Ciebie STANAG dotyczy wersji podstawowej (czyli bez dodatkowego pancerza), który dla wersji podstawowej Strykera jest nieosiągalny.
    Na jednego i drugiego można nałożyć dodatkowe płyty pancerne renomowanych producentów, nawet tych samych (czyli zapewne o bardzo podobnej odporności) - i tu znowu na Rosomaka można założyć cięższy - (różnice w odporności tych wozów nie sa niczym nadzwyczajnym - po prostu stryker to nie jest młoda konstrukcja) swoją droga myślę, że kontynuowanie tematu porównywania strykera do rosomaka jest nie do końca związane z tym tematem ;) - ale tak jakoś wyszło....


    Quote

    Uważam że kompletnie bez sensu porównywanie jest czołgu z KTO- bo to zupełnie inne wozy o zupełnie innych przeznaczeniach, parametrach etc etc, to tak jakby chciałby Pan porównać ciężarówkę z samochodem osobowym...

    Oczywiście, że wolałbym wyruszyć pomiędzy bloki w mieście jakimś porządnym BWP-em z armatą o dużym kącie podniesienia - ale na to się nie zanosi. Nowych czołgów również nie będzie - więc siłą rzeczy zostają takie porównania. Obecna docelowa ilość około 350 czołgów - ledwie starczy na zaspokojenie najbardziej podstawowych potrzeb jednostek liniowych mających stawić czoło przeciwnikowi w pierwszej fazie konfliktu - ile z nich przetrwa droge na ostateczną linię frontu prowadząca przez: ataki lotnictwa i śmigłowców, ostrzał rakietowy potem artyleryjski, następnie "zderzenie" z ppk i ostatecznie bój z innymi czołgami? - zapewne mniej niż byśmy chcieli ;(



    napisany przez: Unkas, 30-12-2009 - 22:13
  • Pobyt na SPI traktuję jako rozrywkę, więc nie widzę powodów, aby być nieżyczliwy.
    Podsumowując ukazane wady czołgu:
    Armata o małym kącie podniesienia.
    Wada, ale czołg nie jest pojazdem uniwersalnym i nie tego się wymaga od niego. Wymaga się dużej siły ognia. Rozwiązania sa dwa:
    - taktyka zastosowania. Skoro ma możliwości, to prowadzi ogień z dużej odległości (maksymalnej z której jest w stanie ostrzelać cel, warunkuje to prosto zabudowa). Te taktyke stosuje się od czasów II wojny, vide to czym się zajmuję Powstanie Warszawskie 1944,
    - zastosowanie uzbrojenia pomocniczego np. km M2HB z systemem RWS (np. w TUSK), zapewnia kąt strzelania do + 80 stopni (w pionie). W poziomie 360 stopni.A doświadczenia z Iraku pokazały, że znacznie częściej go używano, niż armaty.
    Brak obserwacji spod pancerza.
    System TUSK problem rozwiązał.
    Ochrona załogi.
    System TUSK problem rozwiązał. Nawet w starszej wersji, bez RWS.

    http://www.4slo.edu.pl/~sormakowiec/strzelec/TUSK.JPG

    RWS nie musi być zastosowany przy włazie dowódcy, mogą być wariacje tego typu. TUSK jest dość uniwersalny i ma wiele wcieleń.

    http://www.4slo.edu.pl/~sormakowiec/strzelec/7.jpg

    Można zbudować tez wyspecjalizowany pojazd jak np. CAT Leo I z 120 mm moździerzem. Ale wszystko wskazuje, że czas tego typu pojazdów minął.

    http://www.4slo.edu.pl/~sormakowiec/strzelec/CAT.jpg

    Polecam taki artykuł dotyczący RWS "A BIRD?S EYE VIEW: IS THE COMMON REMOTELY OPERATED WEAPONS STATION AN IMPROVEMENT OVER A TRADITIONALLY MANNED WEAPON?" z CALL
    http://www.dtic.mil/cgi-bin/GetTRDoc?AD=ADA471376&Location=U2&doc=GetTRDoc.pdf

    Więc szereg atutów Rosomaka odpada wobec modernizacji Abramsa. Możemy oczywiście zastanawiać się jak to ma się do PT 91, ale nie piszę o zastosowaniu PT 91 w walkach w mieście, tylko o doświadczeniach Amerykanów.
    Na pocieszenie zwolenników KTO w mieście. 24 marca 2003 r. 2nd LAR USMC wyposażony w LAV przeszedł przez Ambush Alley w Nasiriji prowadząc na Al Kut siły RTC - 1. Nie stracili żadnego wozu, a 4,5 km to dość sporo jak na miasto.

    A teraz Falludża i Thunder Run
    Nie ma co porównywać, w Bagdadzie chodziło o zupełnie coś innego. Dlatego wykorzystali autostrady. Planowanie.
    A z wysyłaniem do Allaha jednym strzałem bo leci strop... Jest jednak w dużych miastach sporo budynków z żelbetowymi stropami. Nie wszystko to lepianki z gliny :)



    napisany przez: Sierżant, 30-12-2009 - 22:38

    ___________________________________________________________

    Fortuna favet fortibus.
  • Wszystko fajnie - ale ja pisze cały czas o naszym podwórku - dlatego nawiązuję do czołgów z rodziny T i Leo.... - one TUSKa nie mają i mieć nie będą ;) (przynajmniej na razie).
    Swego czasu oglądałem (głównie zdjęcia z neta i od żołnierzy), czytałem i rozmawiałem (żołnierze z misji) sporo o wojnie w byłej Jugosławii - tam sprawa wyglądała również ciekawie z naszego punktu widzenia - ponieważ: sprzęt mniej więcej ten sam i zabudowa również ;) - dlatego jeśli Sierżant kiedyś będzie miał czas wolny, to.... może jakiś rzeczowy artykuł o tamtych walkach w mieście? ;)



    napisany przez: Unkas, 30-12-2009 - 22:39
  • TUSK'a raczej nie będą miały. Zresztą sensowność ładowania tego na PT - 91 też może zastanawiać.
    Ale Leo II może dostać zestaw opracowany właśnie dla niego: PSO (Peace Support Operations). Coś się jednak da zrobić.

    http://www.4slo.edu.pl/~sormakowiec/strzelec/LEO_PSO.jpg

    Hm, wolny czas..., artykuł, który poszedł na SPI napisałem z 1,5 roku temu. Nie zapowiada się specjalnie, abym miał jakoś dużo czasu na pisanie. Ale działania na Bałkanach to niezły pomysł. Na razie mam rozgrzebaną Nasiriję, więc poczekają.

    ___________________________________________________________

    Fortuna favet fortibus.
  • Dlatego podnoszę tu tematykę bałkańską, ponieważ był on podobny do możliwego naszego:
    - jeśli przyjdzie nam odbijać nasze miasta to będą to robiły jednostki o mocno przetrzebionych składach osobowych i sprzętowych.
    - nie będziemy panować w 100% w powietrzu.
    - rozpoznanie terenu walki (np. bsl) będzie znikome.
    - sprzęt, poczynając od broni ręcznej a kończąc na czołgach prawie identyczne z naszym.
    - zabudowa i warunki klimatyczne zbliżone.
    - pewnie są jeszcze inne podobieństwa ;)
    Te zbieżności mogą (ale nie muszą) okazać się bardziej przydatne dla nas niż walki US Army w Faludży w warunkach i na sprzęcie nieadekwatnym dla nas.
  • Akurat walki w Nasiriji w 2003 r. są przykładem działań bez rozpoznania, właściwie z marszu. Wisiało coś w powietrzu, ale nie były to bezpilotowce. Efektem było np. zakopanie się trzech M1A1 i kilku innych pojazdów w..., właściwie nie wiadomo w czym do końca. Niektórzy przypuszczają, że to było szambo.
    Z odbijaniem miast to się bym nie spieszył, bo raczej nie my będziemy je odbijać. Raczej bronić, jeśli będzie czym.Tu raczej przydałby się inny artykuł, np. studium taktyczne zasadzki w terenie zurbanizowanym. Ale póki nie wyjdzie oficjalnie, nie pojawi się na SPS/SPI.

    ___________________________________________________________

    Fortuna favet fortibus.
  • Unkas


    To nie tylko 5 mm szerokości, to jeszcze o wiele dłuższy cały nabój - a co za tym idzie różnice są duże. Nie chce mi się teraz w necie szukać - ale kiedyś wpadło mi porównanie energii (w J) dla różnych typów amunicji i armat - i różnice energetyczne były bardzo duże. Niech choć dla wzrokowców ta ilustracja będzie pewnym porównaniem: (warto przy okazji zwrócić uwagę na nabój ostatni na ilustracji - czyli taki jakim strzela jedyna w WP Loara, która już raczej poległa).


    Gdy rozpoczynał się przetarg na KTO padały propozycje zarówno z działkiem 30 mm jak i 25 mm. Na plus amunicji 25 mm była możliwość zwiększenia jednostki ognia. Ale parametry balistyczne dużo od siebie nie odbiegały, problem był chyba w tym, iż amunicja 25 mm była mniej popularna i 30 mm naboje chyba są częściej stosowane.

    Unkas


    Z prostego przelicznika wagi pancerza - w podstawowej wersji Rosomak jest sporo cięższy przy podobnych gabarytach a i katalogowa odporność jest wyższa: przytoczony przez Ciebie STANAG dotyczy wersji podstawowej (czyli bez dodatkowego pancerza), który dla wersji podstawowej Strykera jest nieosiągalny.

    Ilość nie zawsze oznacza jakość. Jankesi używają pancerzy ceramicznych, które siłą rzeczy są lżejsze. Co do porównań badania nad pancerzami są niejawne i chyba mamy za mało danych aby móc na chwilę obecną porównywać oba pancerze.


    Natomiast co do dyskusji nad problemem zmierzchu czołgów i BWP-ów chciałem polecić bardzo ciekawy artykuł, którego współautorem jest Pan ppłk. Cz Dąbrowskiego, (miałem przyjemność być słuchaczem na 2 kursach u Pana Pułkownika):

    http://www.wso.wroc.pl/wydzialy/WPiKBN/pid/2007/zn_1_2007/Dabrowski.pdf

    Głowna tezą artykułu są zmiany w strukturach organizacyjnych pododdziałów państw NATO, gdzie np. w Stanach Zjednoczonych 12 października 1999 roku Szef Sztabu US Army gen. Eric C. Shinseki ogłosił bezprecedensową modernizację sił lądowych w wyniku której miały powstać jednostki wysoce mobilne oparte własnie głównie na KTO - gen. Shinseki chciał w ciągu 20 lat wycofać wszystkie pojazdy gąsienicowe. Jednakże udział US-Army w konflikcie w Iraku i Afganistanie ukazał, iż założenia tej koncepcji okazały się całkowicie błędne. Autorzy artykułu słusznie zauważają, iż amerykanie nie wzięli pod uwagę doświadczeń izraelskich. Podają za to przykład Niemców, którzy nie przejmowali się tendencjami w kierunku KTO a prowadzili własny program BWP- "Puma". Amerykanie szybko wyciągneli wnioski z obydwu konfliktów i I dlatego w 2005 rok w USA zdecydowano o utrzymaniu sił ciężkich oraz dalszego rozwijania sił lekkich opartych na Strykerach.

    Niestety nasi "eksperci" niedawno porzucili program modyfikacji BWP a i nie planują rozpoczęcia żadnego nowego w zakresie BWP. Stwierdzili, że zmierzamy w kierunku KTO i to na razie wystarczy. Szkoda, że nie proszą o opinię specjalistów z WSO.

    ___________________________________________________________

    "...i nie przebaczaj, zaiste nie w Twojej mocy przebaczać w imieniu tych których zdradzono o świcie..."
  • A ja pozwolę sobie zasugerować Sierżantowi inny kierunek analizy użycia broni pancernej w UO niż w konflikcie na Bałkanach. Chodzi mi o wojnę rosyjsko-gruzińską z sierpnia 2008, gdzie SZ Gruzji przeciwstawiły wojskom rosyjskim zgrupowanie bojowe, w składzie:
    - 3 brygada piechoty zmotoryzowanej(BPzmot) stacjonująca w Kutasi.
    - 4 BPzmot (Tbilisi)
    - brygada artylerii (BArt) (Gori)
    - batalion czołgów (bcz) i dywizjon artylerii (dyw.art) z 1 BPzmot.

    Natomiast Rosjanie wprowadziła do Osetii Płd ca 150 czołgów, i do 300 bojowych wozów piechoty (BWP) i innych pojazdów opancerzonych oraz około 100 szt. samobieżnych Haubic i innych wyrzutni artylerii gdzie na bazie 58 Armii utworzono 3 Bojowe Grupy Taktyczne z min.: 141 samodzielnego bcz, 135,503,693 pułków pzmot, z 70 pułku pzmot z Szali.

    Siły te starły się min. właśnie w Cchinwali i chyba może z tego powstać bardzo ciekawa analiza użycia broni pancernej w UO, gdzie de facto jest możliwość przypatrzenia się działaniom Sił Zbrojnych Federacji Rosyjskiej.



    napisany przez: Desperad33, 31-12-2009 - 14:22

    ___________________________________________________________

    "...i nie przebaczaj, zaiste nie w Twojej mocy przebaczać w imieniu tych których zdradzono o świcie..."
  • Quote

    Gdy rozpoczynał się przetarg na KTO padały propozycje zarówno z działkiem 30 mm jak i 25 mm. Na plus amunicji 25 mm była możliwość zwiększenia jednostki ognia. Ale parametry balistyczne dużo od siebie nie odbiegały, problem był chyba w tym, iż amunicja 25 mm była mniej popularna i 30 mm naboje chyba są częściej stosowane.

    Nie. Podstawą była siła ognia na teraz i w perspektywie - przeciw innym kto i bwp (m.in. szeroki wybór rodzajów amunicji), po analizach okazało się, że 30 mm to minimum. Kwestia popularności była drugorzędna - jedna i druga jest dla nas nowa a nawet o 25 mm na misjach byłoby łatwiej bo Jankesi z niej korzystają.


    Quote

    Ilość nie zawsze oznacza jakość. Jankesi używają pancerzy ceramicznych, które siłą rzeczy są lżejsze. Co do porównań badania nad pancerzami są niejawne i chyba mamy za mało danych aby móc na chwilę obecną porównywać oba pancerze.

    Nie dokładnie tak jak piszesz. Zasadniczy pancerz Strykera jest stalowy - dodatkowy stalowo-ceramiczny. Analogicznie jest w Rosomaku - zasadniczy stalowy, dodatkowy stalowo - ceramiczny (Izraelski, Rafael). Więc można porównywać wagę pancerza - tym bardziej, że nie chodzi tu o 1 kg tylko o setki kilogramów ;) nawiasem pisząc - chodzą słuchy, iż zasadniczy pancerz stalowy Rosomaka jest przy tej samej masie płyty stalowej Strykera jest silniejszy od made in USA - ponieważ Skandynawowie posiadają lepsza technologie wytwarzania płyt pancernych.



    napisany przez: Unkas, 31-12-2009 - 14:58
  • Co do konfliktu rosyjsko - gruzińskiego... sprawa jest o tyle ciekawa, że starła się tam armia rosyjska nazwijmy to typu "zimnowojennego" z dobrze wyekwipowaną przez zachód armia gruzińską typu nazwijmy to "misyjnego". Wynik wiadomy. Na dodatek znaczna część Gruzinów wzięła nogi za pas.
    Powinno to być nauczką dla nas - tworzenia typowo ekspedycyjnych sił zbrojnych.



    napisany przez: Unkas, 31-12-2009 - 14:57
  • Unkas


    Nie. Podstawą była siła ognia na teraz i w perspektywie - przeciw innym kto i bwp (m.in. szeroki wybór rodzajów amunicji), po analizach okazało się, że 30 mm to minimum. Kwestia popularności była drugorzędna - jedna i druga jest dla nas nowa a nawet o 25 mm na misjach byłoby łatwiej bo Jankesi z niej korzystają.


    Panie Unkas, podejrzewam, iż amerykanie (podobnie jak My gdy był przetarg na KTO) jak wprowadzali Strykery też mieli do wyboru wieże z armatą 30 mm a zdecydowali się na 25 mm. Myśli Pan że świadomie wybrali gorzej?

    Unkas



    Nie dokładnie tak jak piszesz. Zasadniczy pancerz Strykera jest stalowy - dodatkowy stalowo-ceramiczny. Analogicznie jest w Rosomaku - zasadniczy stalowy, dodatkowy stalowo - ceramiczny (Izraelski, Rafael). Więc można porównywać wagę pancerza - tym bardziej, że nie chodzi tu o 1 kg tylko o setki kilogramów ;) nawiasem pisząc - chodzą słuchy, iż zasadniczy pancerz stalowy Rosomaka jest przy tej samej masie płyty stalowej Strykera jest silniejszy od made in USA - ponieważ Skandynawowie posiadają lepsza technologie wytwarzania płyt pancernych.napisany przez: Unkas, 31-12-2009 - 14:58


    Oczywiście, ze piszę niedokładnie, bo bardzo trudno jest uzyskać informacje na temat pancerza. Ale chętnie zapoznam się z wszelkimi materiałami na ten temat - może Pan przytoczyć jakieś materiały z których Pan korzystał pisząc o pancerzu zarówno Strykera jak i Rosomaka?
    Z góry dziękuję. I szczęśliwego Nowego Roku życzę.

    ___________________________________________________________

    "...i nie przebaczaj, zaiste nie w Twojej mocy przebaczać w imieniu tych których zdradzono o świcie..."
  • Quote

    Panie Unkas, podejrzewam, iż amerykanie (podobnie jak My gdy był przetarg na KTO) jak wprowadzali Strykery też mieli do wyboru wieże z armatą 30 mm a zdecydowali się na 25 mm. Myśli Pan że świadomie wybrali gorzej?

    Proszę sprawdzić kiedy powstał stryker i w którym roku dokonywano wyboru i jakie były wymogi przetargowe (szczegóły wztt, jak ograniczyli wagę wersji podstawowej i jaki wpływ na wagę pojazdu ma te 5 mm kalibru, czym się różni konstrukcja Strykera i Rosomaka i jaki to ma wpływ na wagę...itp...) ... nie trzeba w necie dużo szukać.... google....
    Amerykanie wybrali lepiej dla siebie w tamtym czasie, dla nich Stryker jest uzupełnieniem części systemu/zestawu... - u nas z Rosomakiem jest inaczej, inne zadania, itp.
    Tak swoją drogą armata w Rosomaku jest jakby wersją rozwojową tej na Strykerze - to również łatwo znaleźć...

    Quote

    Oczywiście, ze piszę niedokładnie, bo bardzo trudno jest uzyskać informacje na temat pancerza. Ale chętnie zapoznam się z wszelkimi materiałami na ten temat - może Pan przytoczyć jakieś materiały z których Pan korzystał pisząc o pancerzu zarówno Strykera jak i Rosomaka?

    Dokładne dane co do milimetra przebijalności nie są dostępne to chyba oczywiste - jednak firmy produkujace pancerze dodatkowe standaryzują odporność płyt pod stanagi - a kupujący niejako bierze je z półki a producent dostosowuje kształt płyty. Producenta płyt np. Rosomaka podałem - można bez problemu znaleźć dane firmowe na necie (wiarygodne w granicach rozsądku oczywiście - ale weryfikowane w czasie testów odbiorczych, które jak wiadomo gdzieś tam do prasy czasem przeciekają).
    Natomiast bardzo wiarygodnych danych dostarcza pole walki - teoretycznie przy tym samym poziomie stanagu - ta sama amunicja penetruje Strykera a Rosomaka nie ;) - znalezienie tych danych również nie wymaga wielu pracy (no ... może czasem przydaje się znajomość języka obcego bo nasz literatura polskojęzyczna jest uboga) ...



    napisany przez: Unkas, 31-12-2009 - 20:21
  • Unkas


    Dokładne dane co do milimetra przebijalności nie są dostępne to chyba oczywiste - jednak firmy produkujace pancerze dodatkowe standaryzują odporność płyt pod stanagi - a kupujący niejako bierze je z półki a producent dostosowuje kształt płyty. Producenta płyt np. Rosomaka podałem - można bez problemu znaleźć dane firmowe na necie (wiarygodne w granicach rozsądku oczywiście - ale weryfikowane w czasie testów odbiorczych, które jak wiadomo gdzieś tam do prasy czasem przeciekają).
    Natomiast bardzo wiarygodnych danych dostarcza pole walki - teoretycznie przy tym samym poziomie stanagu - ta sama amunicja penetruje Strykera a Rosomaka nie ;) - znalezienie tych danych również nie wymaga wielu pracy (no ... może czasem przydaje się znajomość języka obcego bo nasz literatura polskojęzyczna jest uboga) ...


    To Pan rzuci jakieś linki Panie Unkas, bo w moim google jakoś nie mogę znaleźć icon_wink
    Może być w wersji obcojęzycznej. Z góry dziękuję.

    Pozdrawiam!

    PS.: A szczególnie interesujące będą dane na temat ataków na Rosomaki i Strykerów.



    napisany przez: Desperad33, 31-12-2009 - 20:25

    ___________________________________________________________

    "...i nie przebaczaj, zaiste nie w Twojej mocy przebaczać w imieniu tych których zdradzono o świcie..."
  • Gogle nie jest skomplikowaną stroną a ja nie mam w zwyczaju podawać wszystkiego na tacy dyskutantowi, który chce wykazać się wiedza i być poważny.
    Równie dobrze mógłbym napisać - proszę podać dokładne dane, które zadadzą kłam przedstawionym przeze mnie.
    Z dyskusja jest jak z pokerem - nie wykłada się wszystkiego, trzeba mieć czym zaskoczyć dyskutanta.
    Ale ok, skoro u nas google działa inaczej albo Tobie się nie chce (lub brak Ci już wiedzy i teraz dopiero musisz ją uzupełnić...) proponuję poczytać anglojęzyczne fora, najlepiej jakieś w miarę tzw. poważne z ludźmi co choć przedstawiają się jako weterani, strony jakieś poważne... globalsecurity, itp.... śledzić oficjalne dane prezentowane przez ONZ, strony producentów, dane przetargowe, itp. - ale tego nie nadrobisz w jeden wieczór...

    W sumie myślę, że jednak zbyt zbłądziliśmy od zasadniczego tematu wątku - który wydaje się jednak atrakcyjniejszy ;)
    Powracając do meritum - jeśli ktoś miałby jakies materiały poważne na temat czy to Gruzji czy byłej Jugosławii niech się na SPI podzieli - naprawdę ciężko coś znaleźć...



    napisany przez: Unkas, 31-12-2009 - 20:51
  • O widzę Panie Unkas, ze bardzo ambicjonalnie podchodzi Pan do tej dyskusji a jak przychodzi do konkretów to próbuje Pan mnie obrazić.
    Spokojnie Panie Unkas- ja potrafię się przyznać do pomyłki lub niewiedzy,a Pan widzę jakieś "haczyki" pt. "trzeba mieć czym zaskoczyć dyskutanta". To po to prowadzi pan dyskusję aby mnie "zaskoczyć". A może "wykończyć". icon_lol
    Jeszcze raz proszę o konkrety. Ale jeśli Pan ich nie przytoczy - spokojnie, zrozumiem, ja nie z tych co to ustalali kto z jakiej jednostki i żądali przedstawiania się... icon_wink
    A co do materiałów odnośnie Gruzji mam coś tam - być może będzie ciekawe. Niech Pan na PW poda adres mailowy to prześlę.

    Jeszcze raz pozdrawiam!



    napisany przez: Desperad33, 31-12-2009 - 20:57

    ___________________________________________________________

    "...i nie przebaczaj, zaiste nie w Twojej mocy przebaczać w imieniu tych których zdradzono o świcie..."
  • .



    napisany przez: Desperad33, 31-12-2009 - 20:57

    ___________________________________________________________

    "...i nie przebaczaj, zaiste nie w Twojej mocy przebaczać w imieniu tych których zdradzono o świcie..."
  • Bardzo wiele wnoszący post Desperad ... szczególnie od dyskutanta, któremu już podpowiedziałem gdzie ma szukać... - chcesz to znajdź, ja napisałem dane - zależy Ci żeby je podważyć, podważaj danymi. Tak wygląda dyskusja. Trzeba trochę pracy w to włożyć.
    Przecież z twoich postów jasno wynika, że brak Ci podstawowej wiedzy w tym temacie jednak za wszelką cenę próbujesz wziąć udział w dyskusji... skąd to wiem? - zorientowałem się zaraz jak napisałeś:

    Quote

    Moim zdanie te 5 mm różnicy zasadniczo nie wpływa na efekt- choć nie mam specjalistycznych danych.

    Dla przypomnienia powtarzam zdjęcie, które jasno (w wyjątkowo prosty sposób) obrazuje braki w Twojej wiedzy - więc nie licz na moją uprzejmość, że ja Ci podam dane, które pozwolą Ci dalej prowadzić dyskusję.
    http://www.quarry.nildram.co.uk/MICVcart.jpg
  • Panie Unkas napisałem że nie mam specjalistycznych danych- bo wiedza z różnego rodzaju forum internetowych dla mnie takową nie jest.
    Jak Pan widzi na temat konfliktu w Gruzji byłem gotowy przesłać Panu materiały, a Pan widać ma widzę "zastrzeżoną".
    W dyskusji liczą się też materiały źródłowe. Pan uniknął podania tego źródła, a ja nie będę przytaczał informacji z forum tak jak Pan to zrobił, bo to jest niestety informacja nie sprawdzona.
    Jeszcze raz powiem Panu- niech Pan nie podchodzi do tego tak emocjonalnie- nie ma sprawy, mogę tu napisać że "brak mi podstawowej wiedzy". Poczuł się Pan dowartościowany?



    napisany przez: Desperad33, 31-12-2009 - 21:14

    ___________________________________________________________

    "...i nie przebaczaj, zaiste nie w Twojej mocy przebaczać w imieniu tych których zdradzono o świcie..."
  • Widzę, że przeszedłeś do prezentowanej formy dyskusji na tym forum już od jakiegoś czasu.... szkoda, bo można było poruszyć wiele ciekawych wątków związanych z zagadnieniem...
    Tak swoją drogą.... z pola walki są wartościowe dane, m.in. z forów, od świadków naocznych i w pewnym stopniu doniesienia prasy, zdjęcia, itp. A jakie są czasami wartościowe dane źródłowe, np. od producenta (czyli źródło), sam pokazałeś wspominając "niemieckie problemy strykerów" - dane te zweryfikowane w realu okazały się g...o warte - dzięki właśnie relacją żołnierzy. Swoją drogą jak one przeszły kontrolę jakości skrupulatnych Amerykanów....
    Dodatkowo - podałem wyraźnie strony na których znajdują się materiały źródłowe - nie zauważyłeś?? Więc po raz kolejny mijasz się z prawdą.
    Nie podchodzę emocjonalnie do dyskutanta, który już od pewnego czasu pisze tu jak pisze...
    Aha.... oj jaki się poczułem dowartościowany.... zadowolony? (nie musisz odpowiadać)



    napisany przez: Unkas, 31-12-2009 - 21:25
  • Unkas


    Dodatkowo - podałem wyraźnie strony na których znajdują się materiały źródłowe - nie zauważyłeś?? Więc po raz kolejny mijasz się z prawdą.


    No nie zauważyłem - to w końcu poda Pan te materiały źródłowe?
    A w którym miejscu mijam się z prawdą? Bo tez nie zauważyłem.
    Jeszcze raz z góry dziękuje za te materiały icon_lol
    I jeszcze raz Szczęśliwego Nowego icon_evil

    ___________________________________________________________

    "...i nie przebaczaj, zaiste nie w Twojej mocy przebaczać w imieniu tych których zdradzono o świcie..."
  • Napisałeś:

    Quote

    A w którym miejscu mijam się z prawdą? Bo tez nie zauważyłem.

    Proszę bardzo. Napisałeś:

    Quote

    Pan uniknął podania tego źródła,

    Podałem, te strony wiedząc, że dane te są łatwodostępne na stronach wymienionych wcześniej przeze mnie, np. na stronie Rafaela czy na globalsecurity - wystarczy zajrzeć... - nie chciało się? Nie zauważyłeś? Ja na tacy wszystkiego nie podam.

    Bezpośredniego linku nie podałem, bo jeszcze miałem nadzieję, że jak podejmujesz się tej dyskusji to kiedy wskażę stronę a nie konkretny akapit to wystarczy, ale jak widać jak się nie masz do czego przyczepić, to się przyczepisz do wszystkiego... - podałem wystarczająco dużo, żeby w kilka minut sobie to samodzielnie sprawdzić, dysponując podstawową wiedzą z zakresu obsługi przeglądarki.

    Producenta płyt do strykera i zawartych tam danych nie musiałem podawać bo wynikało, że wiesz coś na ten temat i nasza wiedza w tym kierunku jest zbieżna... (strona IBD ;) )

    Dalej:

    Quote

    ambicjonalnie podchodzi Pan do tej dyskusji

    Oglądasz mnie przez okno? Mylisz się, nie podchodzę ambicjonalnie.
    Dalej:

    Quote

    To po to prowadzi pan dyskusję aby mnie "zaskoczyć". A może "wykończyć".

    Ta... "wykończyć".... jakaś totalna bzdura...

    Bez urazy, ale chętnie podyskutuję na sprawy kto - jednak w tej absurdalnej formie, nie mam ochoty dyskutować, tym bardziej, że sylwester jest i trzeba szampana pić.

    Aha... kiedy zobaczę podane przez Ciebie, choć podobne informacje (wystarczą nazwy stron, konkrety sam na nich znajdę) w których zadasz kłam twierdzeniom prezentowanym przeze mnie? Śmiało...



    napisany przez: Unkas, 31-12-2009 - 22:29
  • Quote

    Bezpośredniego linku nie podałem, bo jeszcze miałem nadzieję, że jak podejmujesz się tej dyskusji to kiedy wskażę stronę a nie konkretny akapit to wystarczy, ale jak widać jak się nie masz do czego przyczepić, to się przyczepisz do wszystkiego... - podałem wystarczająco dużo, żeby w kilka minut sobie to samodzielnie sprawdzić, dysponując podstawową wiedzą z zakresu obsługi przeglądarki.


    A ja jednak poproszę bezpośredniego linka.
    Widocznie nie dysponuje taką widzą z zakresu obsługi przeglądarką jak Pan icon_lol


    Quote

    Aha... kiedy zobaczę podane przez Ciebie, choć podobne informacje (wystarczą nazwy stron, konkrety sam na nich znajdę) w których zadasz kłam twierdzeniom prezentowanym przeze mnie? Śmiało...


    A o które informacje Panu chodzi panie Unkas? Postaram się pomóc. icon_evil
    Mógłbym napisać, iż informacje podałem z NFOW- i co by to Panu dało? Tam jest kilka tysięcy wątków...

    Ja tylko proszę o konkrety Panie Unkas o nic więcej. I niech się Pan nie obraża, złość piękności szkodzi icon_lol



    napisany przez: Desperad33, 31-12-2009 - 22:50

    ___________________________________________________________

    "...i nie przebaczaj, zaiste nie w Twojej mocy przebaczać w imieniu tych których zdradzono o świcie..."
  • Dla zagubionych w tej dyskusji, która mnie już średnio interesuje, daję ściągę:
    Folder PATRIA AMV z danymi odporności pancerza:
    http://www.patria.fi/2a3793004ec4e1849f19bf32ebfa263d/Patria_amv_puola2008_naytto%5B1%5D.pdf
    Folder Rafaela dotyczący pancerza dodatkowego:
    http://www.rafael.co.il/marketing/SIP_STORAGE/FILES/6/976.pdf
    Raport z testów stali pancernej firmy ATI z której jest bodajże pancerz Strykera. Warto sobie zobaczyć jak wyglądają takie testy.
    http://www.alleghenytechnologies.com/pages/Markets/ATIDefense/docs/Auto-Temp%20High-HardSteelsSept2009.pdf
    Na koniec, skoro mówimy o STANAGach to tabela ilustrująca o co chodzi w stopniach odporności:
    http://www.generalarmour.com/pagesGA/protectionlevel.htm#stanag4569

    Ze swej strony mogę zaproponować nowy temat:
    Współpraca broni pancernej z piechotą. Piechota pod kontrolą czołgów, czy czołgi pod kontrolą piechoty ?

    ___________________________________________________________

    Fortuna favet fortibus.
  • Quote

    Widocznie nie dysponuje taką widzą z zakresu obsługi przeglądarką jak Pan icon_lol

    Trudno...

    Quote

    A o które informacje Panu chodzi panie Unkas? Postaram się pomóc. icon_evil

    To chyba Ty powinieneś wiedzieć co chcesz podważyć.

    Po Twoim ostatnim poście już teraz każdy czytający wie co myśleć o poziomie dyskusji prezentowanej przez Ciebie.

    Widzę, że pojawił się Sierżant - to fajnie. Bo zaproponowany temat jest ciekawy - może podąłbyś jakiś tekst, który stałby się podstawą do rozważań? (Piszę serio, bez ironii.) Czy może dysponujesz jakimiś danymi statystycznymi dotyczącymi strat piechoty i czołgów (powiedzmy ostatnie 20-30 lat), walczących w terenach zurbanizowanych?
    Chodzi mi o porównanie do np. II wojny światowej - musiałbym pogrzebać w archiwum ale coś mi mówi, że mam gdzieś tekst, dokładnie opisujący symulację strat piechoty podczas zajmowania miasta - strat Amerykańskich. Jestem ciekawy porównania - jak technika wpływa na te dane...



    napisany przez: Unkas, 31-12-2009 - 22:52
  • Jak widać Panie Unkas dla Sierżanta to nie był problem. Co fachowiec to fachowiec. Bardzo dziękuję Sierżancie!

    Po Twoim ostatnim poście Panie Unaks każdy czytający wie co myśleć o Twoim poziomie. Sierżantowi wystarczyło 15 min by podać linki. Pan Panie Unkas wolał toczyć 2 godziną dysputę w celu uniknięcia tak prostej sprawy. Gratuluję.... icon_lol

    ___________________________________________________________

    "...i nie przebaczaj, zaiste nie w Twojej mocy przebaczać w imieniu tych których zdradzono o świcie..."
  • Nie przypuszczam aby linki Sierżanta pomogły Ci lepiej objąć temat - skoro on to zrobił w kilka minut a Ty na stronie podanej przeze mnie (napisałem, że jest to na stronie rafaela) przez 2 godziny nie mogłeś tego znaleźć tylko czekałeś na gotowca... cóż...
  • Gdyby był Pan choć trochę zorientowany w temacie panie Unkas zrobiłby Pan to dawno. Pan wolał przez 2 godziny bić pianę. Gdzieś się Pan tego nauczył? Są jakieś nowe szkolenia w tym kierunku? Prowadzone może przez Wiktora?

    ___________________________________________________________

    "...i nie przebaczaj, zaiste nie w Twojej mocy przebaczać w imieniu tych których zdradzono o świcie..."
  • Quote

    Gdyby był Pan choć trochę zorientowany w temacie panie Unkas zrobiłby Pan to dawno.

    No niesamowite przemyślenie... tak, byłem niezorientowany... a dane ze stron które podałem (dane i strony) potwierdzają się z tymi wklejonymi przez Sierżanta.... - tak jestem w amoku, miałem wizje i je pisałem właściwie.... przemyślenie godne nocy sylwestrowej.

    Quote

    Są jakieś nowe szkolenia w tym kierunku? Prowadzone może przez Wiktora?

    Oho.... zaczyna się.... kolejny watek, który nie może obyć się bez tych zagadnień - fobia jakaś czy co....



    napisany przez: Unkas, 31-12-2009 - 23:08
  • Panie Unkas - chyba czytaliśmy dwa różne posty Sierżanta, który min. podawał link do ATI, zauważył Pan panie Unkkas gdzieś link do globalsecurity? Tak ciężko się przyznać do błędu panie Unkas?

    No ale mimo wszystko życzę Panu jeszcze raz wszystkiego dobrego w Nowym Roku.

    No a co z tą piechotą i współdziałaniem z bronią pancerną Panie Unkas- może wreszcie wrócimy do kwestii merytorycznych?

    ___________________________________________________________

    "...i nie przebaczaj, zaiste nie w Twojej mocy przebaczać w imieniu tych których zdradzono o świcie..."
  • Uuu... to może jeszcze napiszesz, że ja napisałem iż podałem wszystkie nazwy strony takie które podał Sierżant? Zauważ.... jako przykład tego samego u mnie i Sierżanta podałem tylko rafaela - i tylko do tego w stosunku do postu Sierżanta się odnoszę (bo ten link się pokrywa) - więc czytaj łaskawie z większa uwagą? Napisałem, że dane zawarte w linkach Sierżanta potwierdzają się z moimi tezami przytoczonymi wcześniej.... trudne to takie?!
    Napisałem:

    Quote

    a dane ze stron które podałem (dane i strony) potwierdzają się z tymi wklejonymi przez Sierżanta


    Co do powrotu do tematu zasadniczego to już to proponowałem wcześniej.
    Dlatego mam nadzieję, że Sierżant zacznie pisać o tym co zaproponował bo jest to interesujące.



    napisany przez: Unkas, 31-12-2009 - 23:39
  • Quote

    Napisałem, że dane zawarte w linkach Sierżanta potwierdzają się z moimi tezami przytoczonymi wcześniej.... trudne to takie?!


    Który link z którymi danymi Panie Unkas? Tak konkretnie. Bo jakoś nie zauważyłem. Linku Pan nie podał do tej pory żadnego. I takie są fakty.

    Szczęśliwego Nowego Roku jeszcze raz.

    ___________________________________________________________

    "...i nie przebaczaj, zaiste nie w Twojej mocy przebaczać w imieniu tych których zdradzono o świcie..."
  • Tak, zauważyłem, że jak napisze nazwę strony żebyś sobie sam na niej znalazł to jeszcze nie link - sory... myślałem, że sobie poradzisz.
  • Czyli linków nie był Pan w stanie podać.....

    ___________________________________________________________

    "...i nie przebaczaj, zaiste nie w Twojej mocy przebaczać w imieniu tych których zdradzono o świcie..."
  • Tak... to straszne, nie byłem w stanie podać linków - a nazwy stron (które podałem) i zawarte w nich dane miałem dzięki jakiejś niewytłumaczalnej wizji... ojej... byłem w stanie zapoznać się z zawartością strony, podać jej nazwę a linku nie wkleiłem... straszne, tak, to zabiło dyskusję...
  • Podawał Pan ogólne nazwy. A co środku to już nie za bardzo Pan wiedział. I takie są fakty.

    ___________________________________________________________

    "...i nie przebaczaj, zaiste nie w Twojej mocy przebaczać w imieniu tych których zdradzono o świcie..."
  • Quote

    A co środku to już nie za bardzo Pan wiedział.

    No przecież się przyznałem, że wiedzę zawarta na tych stronach posiadłem dzięki jakiejś niesprecyzowanej wizji... to chyba jasne...
  • Sylwester mamy za sobą. W przerwie w walce z robieniem tortilli (tak, tym się też zajmuję), parę linków.
    Dla mało zorientowanych o co w tym wszystkim chodzi, z tymi 5 mm różnicy etc., podaję linki:
    Prezentacja zdolności przebijania różnego typu materiałów przy pomocy amunicji 30 mm (Rosomak):
    http://www.dtic.mil/ndia/2002infantry/freymond.pdf
    Omówienie amunicji 25 mm (Bradley, LAV Piranha USMC)
    http://www.inetres.com/gp/military/cv/weapon/M242.html
    I dodatkowo prezentacja pokazująca możliwości nowoczesnej amunicji 12,7 mm (kal. 0.50) (Stryker z RSW)
    http://www.dtic.mil/ndia/2004arms/session3/enlow.ppt



    napisany przez: Sierżant, 01-01-2010 - 11:52

    ___________________________________________________________

    Fortuna favet fortibus.
  • Dziękuję Sierżantowi za zamieszczenie linków. Każdy kto miał wątpliwość w zakresie parametrów amunicji może je zestawić i porównać. Oczywiście ważna są w tym wszystkim pozostałe elementy takie jak armata, czy SKO.
    A Panu Unkasowi dziękuję za dostarczenie dużej zabawy, nie nudziłem się dzięki temu w tą sylwestrową noc icon_lol .

    Wracając już do głównego wątku mam nadzieję że rozwinie się temat w zakresie współdziałania piechoty z bronią pancerną w UO.

    ___________________________________________________________

    "...i nie przebaczaj, zaiste nie w Twojej mocy przebaczać w imieniu tych których zdradzono o świcie..."
  • Jak wiadomo rzadko tu na forum zabieram głos (może lepiej niech sama brać strzelecka do siebie pisze) - wolę śledzić co strzelcy piszą, jednak czasem nie wytrzymuje: Desperad33 wstydu nie masz, zamydliłeś kolejny wątek i odwracasz kota ogonem. Zachowujesz się w wielu wątkach ja dziecko, które musi coś popsuć.
  • Panie Borg a może w temacie jakiś konkret Pan powie?
    Jakiś link przytoczy? icon_lol



    napisany przez: Desperad33, 01-01-2010 - 14:26

    ___________________________________________________________

    "...i nie przebaczaj, zaiste nie w Twojej mocy przebaczać w imieniu tych których zdradzono o świcie..."
  • Nie przytoczę bo się na broni się nie znam i nie mam zamiaru się poznawać, nawet AK w życiu nie rozkładałem a w rękach raz w życiu miałem na pikniku lotniczym w Krakowie - i nie próbuj ze mną toczyć takich kretyńskich dyskusji, mało psucia tematu?
    Mam nadzieję, że jeszcze napiszesz w temacie coś konkretnego bo puki co to zostałeś pospolitym szkodnikiem.
    Do Amina - jest tu jakaś opcja ignorowania niektórych piszących?



    napisany przez: borg, 01-01-2010 - 14:33
  • Borg, taki urok tego forum. I nie tylko tego.
    Desperad 33 został pospolitym szkodnikiem. A może ma taki styl bycia? Może trzeba przeczytać kilka innych postów Desperada 33 parę stron wcześniej, były merytoryczną dyskusją (gdzieś do fotografii Leo II PSO).
    Z swojej strony proponuję trochę cierpliwości. Wieczorem zamieszczę tekst o który prosił Unkas. Małe studium przypadku taktycznego i potem możemy się skoncentrować na dyskusji.

    ___________________________________________________________

    Fortuna favet fortibus.
  • Może masz rację - taki urok forum, Desperad33 lubi gryźć jak pitbul a Unkas się zaparł, że linków nie poda - choć nie trzeba być mędrcem, żeby się zorientować, że je zna. Cóż taki urok forum - spotkało się dwóch upartych i temat prawie poległ.
    Właśnie przeczytałem jeszcze raz co masz zamieścić - no fajnie, tylko czy to można traktować jako ciekawostkę do poczytania czy jako wartościowe dane? Myślisz, że to niezbędne szkolenie dla strzelców? Bez urazy ale kojarzy mi się to z przerostem lekkim ambicji i filmami sensacyjnymi -ooo00.... ale fajne, tez tak chcemy. Ale może nie doceniam roli organizacji.



    napisany przez: borg, 01-01-2010 - 14:52
  • Uff... przebrnąłem przez tę dyskusję.

    Unkas - podwójny post usunąłem
    borg - nie ma tutaj opcji ignorowania piszących (są w ogóle fora z taką opcją?)

    Kto by się spodziewał, że w nos sylwestrową będzie się toczyć jakakolwiek dyskusja, a tu proszę ile wymiany zdań. Gdybym miał wczoraj w nocy możliwość (i ochotę) skorzystania z internetu, to bym wydzielił w porę odpowiednio wątek, aby nie zaśmiecać tego tematu i dyskusja "źródłowa" między Desperadem a Unkasem toczyłaby się gdzie indziej. Teraz już trochę za późno.
  • Witam ponownie po sylwestrowej nocy... ;)
    Widzę, że jest sugestia, że Borg to ja - śmieszne to... Mam pewne przypuszczenie kim ów Borg jest, ponieważ pojawił się w tym czasie (może to przypadek a może nie) w którym jakby to powiedzieć "zaraziłem" strzelectwem pewna dość ważną osobę w okolicy ;) - naciskał na Borga na ujawnienie danych zamiaru nie mam, ale przy tej okazji widać pewna lukę w naszej organizacji - jest wielu sympatyków którzy nie chcą nosić munduru a których zaangażowanie można by wykorzystać w większym zakresie. Ale to już rola KG.

    Wracając do tematu.
    Sierżancie - jest jeszcze jedna kwestia, która budzi moje wątpliwości. Amerykanie w Iraku walczą z innym przeciwnikiem niż wyglądałoby to u nas (pomijając pierwsza fazę wojny kiedy walczyła armia Saddama) - nie chodzi mi o turbany oczywiście ;) Sprawa jest w tym, że oddział tzw. Talibów różni się jednak pod wieloma względami w obronie od regularnego wojska - organizacją, wyposażeniem, liczbą (chyba), możliwością wcześniejszego przygotowania do walki (jedni muszą to robić w ukryciu - Talibowie, inni mogą przygotowania prowadzić jawnie w pełnym zakresie - regularna armia broniąca własnej ziemi). Dlatego zawsze kiedy oglądam urywki tv z walk w Iraku - zastanawiam się czy to czy inne "czyszczenie" ulicy wyglądałoby podobnie w przypadku gdyby opór stawiała np. kompania piechoty z całym swoim inwentarzem.



    napisany przez: Unkas, 01-01-2010 - 17:12
  • Unkas, popełniłeś chyba czeski błąd, Talibowie to Afganistan. Tu można rzucić np. Armię Mahdiego, ale problem podobny. Wiadomo o co Ci chodzi.
    Amerykańskie doświadczenia są moim zdaniem przydatne. Zarówno te z pierwszego okresu wojny (2003), gdzie musieli się zmierzyć z regularną armią. Nie była to już to ta sama armia jaką miał Irak w 1991 r., o morale też można sporo powiedzieć, ale ciągle była to armia. Nasirija przekonała dowództwo I MEF o tym aby jednak unikać miast, jeśli chcą utrzymać tempo natarcia i szybko dojść do Bagdadu. TF Tarawa tłukła się tam po opanowaniu mostów jeszcze tydzień. Więc są to pewne doświadczenia.
    Walki z Mahdystami i wszystkie działania które są rozumiane pod pojęciem działań przeciwpowstańczych (counterinsurgency, COIN) łacznie z walkami w Faludży, też są dobrym materiałem. Występują w nich elementy, które wystąpią w klasycznym starciu w terenie zabudowanym. Dużo mówiliśmy o zdolności przetrwania KTO. Jeden ze Strykerów ze Slat Armor dostał bodajże 9 razy z RPG i dojechał do bazy. Bardzo ważnym z punktu widzenia przyszłych działań broni pancernej jest intensywność ognia, jaką spotykali Jankesi w czasie walk w Faludży. Co rzutuje na problem osłony jej przez piechotę i inne środki ogniowe. Fantastycznym materiałem są zasadzki w terenie zurbanizowanym, IED, VBIED moga być stosowane nie tylko przez guerillę, także przez regularne wojsko.



    napisany przez: Sierżant, 01-01-2010 - 22:29

    ___________________________________________________________

    Fortuna favet fortibus.
  • Unkas

    Widzę, że jest sugestia, że Borg to ja - śmieszne to...

    Hmm... co prawda byłem jeszcze zmęczony jak czytałem w południe ten wątek, ale nie znalazłem tam nigdzie sugestii, że Borg to Ty. W którym Ty to miejscu zauważyłeś?
  • Adminie
    Desperad napisał tak do Borga i odniosłem wrażenie, że to tak jak do mnie wcześniej i jest to pewien rodzaj aluzji.... może jestem nadwrażliwy a może nie.

    Quote

    Panie Borg a może w temacie jakiś konkret Pan powie?
    Jakiś link przytoczy? icon_lol


    Sierżancie.
    Z tymi Talibami masz rację - może to wpływ mediów gdzie w zasadzie Talibowie są wszędzie ;)
    Jasne, doświadczenia z taktyki są zawsze cenne ale nie zawsze przekładalne na własne podwórko w prosty sposób. Weźmy na przykład walki w Bagdadzie - Jankesi oszczędzali infrastrukturę miasta z przyczyn politycznych i społecznych - czy podobnie postąpili by Rosjanie zdobywając Suwałki czy Warszawę? - Możliwe, ale głowy bym nie dał ;) W każdym razie wpływ na taktykę to ma z całą pewnością.

    No... "zasadzki minowe" (taka moja skrótowa nazwa) i związane z tym doświadczenie to coś niesamowitego z punktu widzenia zastosowania i taktyki, jednych i drugich - ostatnie 20 lat, to przede wszystkim ogromna troska o życie własnego żołnierza (wymuszona naciskiem opinii publicznej), stąd zapewne niespotykana do tej pory ilość konstrukcji minoodpornych. Oczywiście zasady konfliktu asymetrycznego też mają w tym udział - bo to w wielu wypadkach jedyna możliwość stawienia oporu "najeźdźcy". Jednak uczyć w JS budowy i podkładania min.... sam wiesz jak by się to skończyło...

    Quote

    Nasirija przekonała dowództwo I MEF o tym aby jednak unikać miast, jeśli chcą utrzymać tempo natarcia i szybko dojść do Bagdadu.

    Tak, właśnie tez na to zwróciłem uwagę - i od razu naszło mnie pytanie, czy u nas w przypadku np agresji Rosjan można by liczyć na podobne wnioski i cele Rosjan - czyli omijać i omijać, byle za wszelką cenę dojść do Warszawy. I doszedłem do wniosku, że raczej nie, ponieważ tam odsuniecie Saddama dawało nadzieję na zakończenie walk, u nas na podobną opcje raczej nie można by liczyć.
    Zresztą u nas prawdopodobnie chodziło by o zajęcie i panowanie nad jak największym terenem - który przy ewentualnych rokowaniach stałby się kartą przetargową. Dlatego pewnie armia nasza prowadziłaby działania możliwie maksymalnie ograniczające straty terenu.

    Dla mnie ciekawsza byłaby praca o walkach w Iraku (ta też jest OK... ale brak jej zakończenia), gdyby zawsze był w niej rozdział poświęcony "a jak się to ma do naszego podwórka" ;) - ponieważ: byłaby pożyteczniejsza i nie byłaby podobna do wielu innych już napisanych prac. Co nie znaczy, że twierdzę, że już nie powinieneś pisać ;). Pisać trzeba.

    Aha z tego co czytałem ... co do tego wspomnianego przez Ciebie strykera (i innych kto też to dotyczy) - pojazdy tego typu często "żyją dalej" po trafieniu rpg nawet kiedy następuje penetracja - posiadają słaby relatywnie pancerz, który jest często przepalany na wylot (cały pojazd, ba zdarzyło się to podobnież nawet z M1 w Iraku), posiadają dużą kubaturę co sprzyja rozproszeniu energii pocisku kumulacyjnego a na dodatek często walczą z pootwieranymi włazami, co uniemożliwia wzrost w środku ciśnienia do poziomu krytycznego dla ludzi i pojazdu.



    napisany przez: Unkas, 02-01-2010 - 00:18
  • Unkas

    Desperad napisał tak do Borga i odniosłem wrażenie, że to tak jak do mnie wcześniej i jest to pewien rodzaj aluzji.... może jestem nadwrażliwy a może nie.

    Być może troszkę jesteś nadwrażliwy icon_wink W moim odczuciu był to delikatny sarkazm ze strony Desperada. No ale to mało istotne. Cieszę się, że temat wraca do głównego wątku, bo rzadko się tak na forach zdarza.
  • Quote

    Bardzo ważnym z punktu widzenia przyszłych działań broni pancernej jest intensywność ognia, jaką spotykali Jankesi w czasie walk w Faludży.

    Na forach przewijały się opinię żołnierzy o intensywności ognia z jaka przyszło im się zmierzyć - i się zastanawiam... jak oni określają tą intensywność ;) - czy jest to w założeniu subiektywne odczucie walczącego? Pojawiały się opinię, że był silny ostrzał z AK.... no fajnie, ale w tym wypadku widać ten subiektywizm - to był być może najsilniejszy ostrzał z jakim spotkał się ów młody Amerykanin - i jak to się ma do określenia "silnego ostrzału" wypowiadanego przez amerykańskiego weterana zdobywającego niemieckie miasto w 1945 roku, któremu opór stawiała kompania piechoty z całym swoim inwentarzem ;)
    Dobrze zrozumiałeś moje wątpliwości i dzięki za wytłumaczenie - ale dalej mam pewne obiekcje, dotyczące porównania siły oporu stawianego przez np. Armię Mahdiego a ewentualnie przez kompanię polskiej piechoty. Może się mylę i przeceniam zorganizowane formacje....
  • Unkas

    Adminie
    Desperad napisał tak do Borga i odniosłem wrażenie, że to tak jak do mnie wcześniej i jest to pewien rodzaj aluzji.... może jestem nadwrażliwy a może nie.


    Na pewno jest Pan nadwrażliwy Panie Unkas icon_evil

    Unkas


    No... "zasadzki minowe" (taka moja skrótowa nazwa) i związane z tym doświadczenie to coś niesamowitego z punktu widzenia zastosowania i taktyki, jednych i drugich - ostatnie 20 lat, to przede wszystkim ogromna troska o życie własnego żołnierza (wymuszona naciskiem opinii publicznej), stąd zapewne niespotykana do tej pory ilość konstrukcji minoodpornych. Oczywiście zasady konfliktu asymetrycznego też mają w tym udział - bo to w wielu wypadkach jedyna możliwość stawienia oporu "najeźdźcy". Jednak uczyć w JS budowy i podkładania min.... sam wiesz jak by się to skończyło...


    W JS faktycznie może być z tym różnie, ale na szkoleniach realizowanych na bazie JW chyba nie powinno być z tym problemów. Na Wędrzynie w 2000 r., MON oddelegował na naszą prośbę 3 saperów, którzy się tym tematem zajmowali.

    Unkas


    Tak, właśnie tez na to zwróciłem uwagę - i od razu naszło mnie pytanie, czy u nas w przypadku np agresji Rosjan można by liczyć na podobne wnioski i cele Rosjan - czyli omijać i omijać, byle za wszelką cenę dojść do Warszawy. I doszedłem do wniosku, że raczej nie, ponieważ tam odsuniecie Saddama dawało nadzieję na zakończenie walk, u nas na podobną opcje raczej nie można by liczyć.
    Zresztą u nas prawdopodobnie chodziło by o zajęcie i panowanie nad jak największym terenem - który przy ewentualnych rokowaniach stałby się kartą przetargową. Dlatego pewnie armia nasza prowadziłaby działania możliwie maksymalnie ograniczające straty terenu.


    A moim zdaniem dla każdego agresora w naszym przypadku głównym celem będzie stolica. Głównie w taki celu aby ogłosić światu czy innym krajom NATO, iż "nie ma komu już pomagać". Dlatego wydaje się wielce prawdopodobnym, iż ewentualny agresor mógłby postępować tak jak Amerykanie w 2003 r.
    Co do jakieś innego konfliktu na małą skale raczej Nam to nie grozi- nie mamy szczególnych autonomicznych okręgów czy spornych rejonów. Jak ktoś kiedyś będzie uderzał- to mocno i w serce, niestety.



    napisany przez: Desperad33, 02-01-2010 - 15:05

    ___________________________________________________________

    "...i nie przebaczaj, zaiste nie w Twojej mocy przebaczać w imieniu tych których zdradzono o świcie..."
  • Kilka wątków się pojawiło.
    Na początek najprostszy. Budowanie improwizowanych pułapek minowych. Gdy tworzyliśmy program podstawowy szkolenia (PSW) usunęliśmy całe szkolenie saperskie z określonych powodów.
    Masowość ostrzału oczywiście nie równa się skuteczności. 23 marca 2003 r. kompania Alpha 1/2nd Marines w Nasiriji była pod ciągłym ciężkim ogniem ze strony Irakijczyków wg meldunków z walki. Pod koniec dnia dowódca zameldował, że nie ma strat w zabitych, co zresztą zdziwiło dowódcę batalionu ppłk Grabowskiego.
    Ale straty w Faludży juz mówią za siebie, nalezy również uwzględnić poziom ochrony indywidualnej żołnierza. Jest mniej zabitych.
    Czy Rosjanie zrobiliby to samo u nas, co Amerykanie w Iraku? Paradoksalnie odpowiedź jest w samym artykule. Czym była akcja sylwestrowa w Groznym, jeśli nie próbą opanowania punktów kluczowych w mieście, poprzez uderzenie głównymi arteriami? Pisałem gdzieś o tym, ze wojny prowadzi się przeciwko państwu i w celu zdezorganizowania lub zniszczenia jego możliwości obronnych. Do tego nie jest potrzebna kontrola nad całym terytorium. A o czym świadczy wojna sierpniowa z Gruzją? O kontrolę nad terytorium Abchazji, czy Gruzji? Rosjanie zniszczyli w dużej mierze potencjał obronny Gruzji, stworzyli psychozę marszu na Tbilisi. Osłabili pozycję Saakaszwiliego, sprawdzili determinację polityczną USA i UE. To były cele tej wojny, nie terytorium Gruzji.
    No może celem był jeszcze pospolity rabunek dóbr materialnych, ale to standard tej armii i jej prywatny wymiar.
    Zresztą wystarczy popatrzeć na mapę na tzw. szosie brzeskiej miedzy Warszawą a Brześciem właściwie nie ma nic, co mogłoby zatrzymać Ruskich. A bronić się w Mińsku długo raczej nie można (Marek się poczuje urażony). Ruscy nie mają co omijać.
    A my nie mamy już armii, która mogłaby obronić więcej niż 2% terytorium. Desperad33 popraw mnie jeśli się walnąłem, nie pamiętam dokładnie co prof. Marczak mówił o tym.
    Artykuł nie zajmuje się adaptacją doświadczeń amerykańskich do naszych potrzeb, nie jest to jego tematem. Na ten temat można napisać osobne studium.
    Możesz mi podać jakieś inne podobne do tej prace na ten temat napisane po polsku? Skoro już o nich powiedziałeś.
    I mógłbyś bardziej przybliżyć historię tego M1, który został przepalony na wylot (cały pojazd). To dość ciekawy przypadek.

    ___________________________________________________________

    Fortuna favet fortibus.
  • Co do prac o walkach Jankesów w Iraku - miałem raczej na myśli anglojęzyczne artykuły - ale o tym zapewne wiesz więcej ode mnie, niestety jeśli człowiek chce cos poczytać w tym zakresie to w obcych językach ;( . Niestety z polską literaturą w tym zagadnieniu jest cienko - dlatego napisałem: Pisać trzeba.

    Co do tego Abramsa - pierwszy raz przeczytałem o tym bodajże na jakimś forum (tanknecie chyba?? - ale głowy nie dam) - myślałem, że to jakiś żart. Ale.... potem pojawił się artykuł Altairu: http://www.altair.com.pl/czasopisma-artykuly-1472 a na dodatek na rodzimych forach (chyba najba5rdziej konkretnie tutaj: http://www.nfow.pl/viewtopic.php?t=1953&postdays=0&postorder=asc&start=15 również rozgorzała dyskusja z kolejnymi argumentami i faktami - czyli jest coś na rzeczy. Nie wiem jak się ta sprawa (śledztwo) skończyło - zniknął mi ten temat gdzieś z oczu, jeśli ktoś wie to mógłby się podzielić.
    Dodatkowo na forum do którego podałem linka jest jeszcze kilka innych ciekawych odnośników - nawet po rosyjsku... (ale tego artykułu po rosyjsku nie zmogłem ;) ).



    napisany przez: Unkas, 02-01-2010 - 17:18
  • Strasznie dziękuję za materiał. Sam się z siebie uśmiałem, ale kiedyś przeglądałem go i zanotowałem przebicie pancerza, ale gdzieś mi umknęło, że przeszło na wylot. Tym bardziej dziękuję.
    Jest coś na rzeczy, zwłaszcza że zestaw TUSK obejmuje dodatkowy pancerz reaktywny montowany na fartuchach.
    Osobiście mogę się zrewanżować takim zdjęciem "niezniszczalnego" Abramsa
    http://4slo.edu.pl/~sormakowiec/strzelec/12.jpg
    Bardzo elegancko zaklejona dziura pod skrzynką.
    A tutaj jest prezentacja, którą czasem wykorzystuje na KWM
    http://www.fprado.com/armorsite/US-Field-Manuals/abrams-oif.pdf



    napisany przez: Sierżant, 02-01-2010 - 19:01

    ___________________________________________________________

    Fortuna favet fortibus.
  • ;)
  • Skoro przy Abramsach - to trochę "abramsowego humoru":
    "Na barana"
    http://www.nfow.pl/album_pic.php?pic_id=1383

    "Łódeczka"
    http://www.nfow.pl/album_pic.php?pic_id=863

    wklejam te linki jako linki/obrazki i coś nie działa - więc trzeba skopiować do przeglądarki ;)



    napisany przez: Unkas, 02-01-2010 - 22:03
  • Zgodnie z obietnicą przypadek taktyczny dotyczący współdziałania czołgi - piechota.

    23 marca 2003 r. siły TF Tarawa (RCT-2) wykonywały zadanie opanowania mostów w wschodniej częśći Nasiriji w celu stworzenia korytarza umożliwiającego przejście sił RCT-1 na północny brzeg Eufratu. Kluczowym elementem korytarza był odcinek dwupasmowej autostrady (łącznik) nazwanej Ambush Alley (patrz mapa). TF Tarawa wykonała zadanie po około 12 godzinnej walce tracąc 18 zabitych.
    http://4slo.edu.pl/~sormakowiec/strzelec/AA.jpg
    Istotnym elementem działań Marines jest problem współdziałania piechoty z bronią pancerną. Wykorzystanie przydzielonej kompanii czołgów M1A1 Abrams może stanowić przykład przyjęcia dość kontrowersyjnych założeń w organizacji wsparcia działań piechoty. Siły pancerne zostały zorganizowane w dwa zespoły taktyczne: Team Tank oraz Team Mechanized. Team Tank tworzyły dwa niepełne plutony M1A1 (1 i 3 pluton, łącznie 7 czołgów) oraz pluton piechoty z kompanii Bravo na transporterach AAV ? 7, Team Mechanized pluton M1A1 (2 pluton, cztery czołgi) oraz dwa plutony piechoty kompanii Bravo na transporterach AAV ? 7. Podstawą przyjęcia takiego rozwiązania była argumentacja dowódcy kompanii mjr. Peeples'a o większej efektywności ognia wsparcia pancernego. Skupienie w dwóch zespołach, szczególnie w Team Tank, zachowałoby integralność taktyczną kompanii. Dodać należy, że Peeples odrzucił sugestie ppłk. Grabowskiego, aby przydzielić do każdej z kompanii piechoty pluton M1A1, zachowując względną samodzielność taktyczną .
    Czołgi w pierwotnym ugrupowaniu batalionu zostały rozmieszczone na jego czele. Team Tank stanowił czoło kolumny kompanii Alpha, Team Mechanized prowadził kompanię Bravo. Przyjęcie takiego rozwiązania jest zrozumiałe w świetle pierwotnych założeń taktycznych. Team Tank zadecydować miał o przełamaniu obrony irackiej na trasie natarcia i utrzymaniu mostu na Eufracie. Team Mechanized poprowadzić miał kompanie Bravo i Charlie wykonując obejście Route Moe i wesprzeć je w walce o most na kanale Saddama. W przypadku jednak rozbicia ugrupowania i konieczności samodzielnych działań poszczególnych kompanii piechoty, kompania Charlie pozostawała bez wsparcia broni pancernej. Wypadki z 23 marca potwierdziły to zagrożenie. Konieczność tankowania czołgów wyeliminował z początkowego okresu walki Team Tank, unieruchomienie trzech M1A1 z Team Mechanized praktycznie wyeliminowało go z możliwości wsparcia działań w rejonie drugiego obiektu natarcia. Brak podporządkowania broni pancernej potrzebom taktycznym piechoty, okazał się być błędnym rozwiązaniem w warunkach terenu zurbanizowanego, gdzie sam charakter działań zakłada możliwość ich rozbicia na szereg odosobnionych ognisk walki, prowadzonej przez poszczególne pododdziały. Udowodniło to dobitnie później wsparcie kompanii Charlie przez sekcję czołgów z 1. plutonu, co znakomicie podsumował kpt. Wittnam We're gonna have the north side of this bridge for the rest of the war .

    Zapraszam do dyskusji

    ___________________________________________________________

    Fortuna favet fortibus.
  • Ciekawe sprawozdanie z walk ;) - w końcu coś w ojczystym języku.
    Dziwi mnie w tym postępowaniu Amerykanów, że zdecydowali się, do było nie było, ciężkiego, ryzykownego zadania wydzielić tak siły aby ich dość istotną część stanowiły transportery AAV7.
  • Jako ciekawostkę przesyłam linka do relacji jednego z naszych weteranów, która została w formie artykułu opublikowana swojego czasu w MMS "Komandos":
    http://4combat.pl/php/index.php?option=com_content&task=view&id=19&Itemid=13
    Dosyć ciekawa relacja o użyciu nie tylko środków pancernych w UO ale i śmigłowców bojowych.

    ___________________________________________________________

    "...i nie przebaczaj, zaiste nie w Twojej mocy przebaczać w imieniu tych których zdradzono o świcie..."
  • Śmigłowce szturmowe odegrały kolosalną rolę w działaniach w Nasiriji. Ogólnie CAS USMC było znakomicie przygotowane, czego nie można powiedzieć o USAF.
    W uzupełnieniu dyskusji o KTO. Okazuje się, że mimo dużo większej swobody prowadzenia obserwacji i ognia w Piranii UMSC postanowiono zamontować osłony balistyczne przy włazie.
    http://4slo.edu.pl/~sormakowiec/strzelec/11a.jpg

    ___________________________________________________________

    Fortuna favet fortibus.
  • Test już dość stary - jak na standardy internetowe, a dyskusja dawno wygasła, ale pozwolę sobie na mały wpis. Tekst rzeczowy i ciekawy, dyskusja już mniej - jak to z dyskusjami. Artykuł traktuje a amerykańskiej taktyce użycia czołgów w mieście - słowem - w ataku. A ja bym chętnie przeczytał też artykuł mówiący o tym, jak się bronić przed takim atakiem? Nie ulega wątpliwości, że opisane tu działania były przedmiotem analiz prowadzonych w wielu armiach i pewnie jakieś wnioski zostały wyciągnięte. Rosjanie z porażki w Groznym też pewnie jakieś wnioski wyciągnęli. Jeśli jakiś potencjalny agresor miałby zastosować tę taktykę w naszych warunkach, to jak najbardziej należy ją poznać, przeanalizować i spróbować znaleźć możliwości ewentualnego przeciwdziałania. To już raczej należy do zawodowych wojskowych, którzy mają po temu możliwości.

    Widzę też, że wielu forumowiczów bardzo się emocjonuje bronią jako taką - jej możliwościami i osiągami. To nic złego, tylko nie rozumiem dlaczego cały czas jest mowa o broni amerykańskiej? Sądzę, że większą uwagę należałoby poświęcić tej broni, jaką dysponują armie krajów, z którymi ewentualnie moglibyśmy prowadzić wojnę. Większy byłby pożytek z poznania uzbrojenia tych krajów, słabych i silnych punktów broni, ich możliwości ogniowych, terenowych, manewrowych, silnych oraz wrażliwych punktów opancerzenia itp. Nie byłoby może od rzeczy, gdyby ktoś zajął się gromadzeniem oraz udostępnianiem w skondensowanej formie informacji o podstawowych rodzajach broni używanych w różnych armiach - nie wszystkich oczywiście. Teoretycznie, wiele informacji można znaleźć w internecie, ale są one rozproszone a jakość czasami pozostawia wiele do życzenia. Chodzi o pewne niezbędne kompendium a nie zaśmiecanie pamięci rzeczami trzeciorzędnymi.
  • Może chodzi o coś takiego?

    Aneks I.
    Ręczny granatnik przeciwpancerny RPG ? 7

    Wersje używane w WP: RPG ? 7 D/DN/N/W/WN


    Zasada działania granatnika.
    Nadkalibrowy kumulacyjny granat przeciwpancerny PG ? 7 wyrzucany jest z lufy granatnika przy pomocy ładunku prochowego, po około 11 m lotu uruchamia się silnik rakietowy, który rozpędza granat do prędkości 294 m/s. W wypadku nietrafienia w cel po około 4,5 s (około 900 m) następuje samolikwidacja pocisku.

    Zasada działania granatu PG ? 7.
    Granat nadkalibrowy 85 mm uzbraja się po około 5 m lotu. Działanie przeciwko celom opancerzonym opiera się na ładunku kumulacyjnym granatu, który przebija pancerz i razi odłamkami pancerza wnętrze pojazdu. Nie ma działania wybuchowego wewnątrz pojazdu, działanie wybuchowe granatu następuje wyłącznie w wypadku samolikwidacji, kiedy występuje efekt podobny do działania pocisku szrapnelowego.

    Analiza efektywności granatnika w walkach w terenie zabudowanym.
    Celność.
    Badania wykazały dużą skuteczność granatnika na odległościach do 100 m do celu ruchomego (powyżej tej odległości prawdopodobieństwo trafienia pierwszym granatem spada poniżej 80 %). Należy zwrócić uwagę na dużą wrażliwość pocisku na wiatr, co jest rezultatem działania stateczników (pocisk skręca w kierunku z którego wieje wiatr).
    Penetracja.
    Cele opancerzone (rosyjskie).
    Czołgi
    PG ? 7 posiada możliwości przebicia 330 mm (źródła polskie) lub 280 mm (źródła amerykańskie, wartość minimalna) pancerza. Jest to wartość niewystarczająca do przebicia czołowego pancerza wieży i kadłuba czołgów rodziny T ? 64/72/80/90 (bez pancerza reaktywnego są to wartości 450 ? 900 mm). Wystarczające jednak do przebicia pancerza bocznego i płyt górnych kadłuba. W przypadku wersji z pancerzem reaktywnym ERA należy zastosować nowocześniejszą amunicję (np. PG ? 7VR) lub ostrzelać czołg wielokrotnie.
    BWP
    BWP posiadają pancerz o grubości rzędu 20 ? 35 mm chroniący przed pociskami z broni strzeleckiej. Tylko w przypadku BMP 2D i BMP 3 istnieje możliwość instalacji pancerza reaktywnego. Granat PG ? 7 zapewnia więc możliwość niszczenia rosyjskim BWP w pełnym zakresie.
    BTR
    PG ? 7 w pełnym zakresie umożliwia zwalczanie transporterów opancerzonych rodziny BTR ? 60/70/80/90. Pewne ograniczenia istnieją w przypadku instalacji na transporterze pancerza dodatkowego (BTR ? 80/90).
    Cele stałe.
    Efektywność granatu PG ? 7 przeciwko materiałom fortyfikacyjnym:
    a)ściana z worków z piaskiem do około 2 m,
    b)ściana ze zbrojonego betonu o grubości do 45 cm,
    c)ściana z bali drewnianych o grubości około 1,5 m.
    Należy pamiętać, że efekt uderzenia w ścianę będzie podobny do efektu uderzenia w pancerz, strumień kumulacyjny wybije otwór o średnicy około 5 cm. Wnętrze pomieszczenia będzie rażone odłamkami ściany.
    Użycie granatnika w warunkach bojowych w terenie zabudowanym.
    Przy użyciu granatnika w terenie zabudowanym należy pamiętać:
    a)istnieje możliwość użycia z pomieszczeń zamkniętych, należy zachować minimalną odległość od ściany 2 metry,
    b)należy dążyć do rażenia pojazdów z boku i z góry wykorzystując zabudowę,
    c)wykonanie strzału wymaga ekspozycji strzelca granatnika (nikt nie jest kuloodporny),
    d)obłok dymu zdradza pozycję strzelca, należy błyskawicznie opuścić stanowisko ogniowe,
    e)przygotowanie do kolejnego strzału trwa około 15 s (przy dobrze wyszkolonej obsłudze i w warunkach doświadczalnych), przeciwnik natychmiast otworzy ogień w kierunku stanowiska.

    Aneks II.
    Strefy wrażliwe na uderzenia granatnika RPG ? 7 na pojazdach produkcji rosyjskiej.


    Transportery serii BTR ? 60/70/80/90
    Wrażliwe strefy to całość przestrzeni kadłuba transporterów: przedział załogowy i silnik., okolice włazów. Pewne ograniczenia powstają w przypadku zamontowania dodatkowego pancerza chroniącego przednia część wieży. Ostrzał kół nie przynosi większych efektów, zniszczenie jednego koła nie wytrąca pojazdu z akcji (podobnie jak w innych KTO).

    BWP typu BMP ? 1/2/3
    Wrażliwe strefy to całość powierzchni bocznych i górnych pojazdów, a szczególnie:
    a)przedział silnikowy (z przodu pojazdu),
    b)przedział mechanika ? kierowcy i dowódcy (z przodu pojazdu),
    c)przedział desantu (tył pojazdu, za wieżą),
    d)wieża ? tylna część wieży (górna przy włazach obsługi).
    W modelu BMP ? 3 zastosowano rozbudowany pancerz reaktywny oraz ekrany rozpraszające strumień kumulacyjny pocisków z granatników. Stworzyło to wyraźne ograniczenia zwalczania tego modelu BMP. Obecnie nie dysponujemy danymi dotyczącymi powszechnego zastosowania tego typu opancerzenia.

    BWP typu BMD ? 1/2
    Wrażliwe strefy to całość powierzchni bocznych i górnych pojazdów:
    a)przedział silnikowy (z tyłu pojazdu),
    b)przedział mechanika ? kierowcy (z przodu pojazdu),
    c)wieża ? tylna część wieży (górna przy włazach obsługi).

    Czołgi typu T ? 72/80/90
    Wobec powszechnego zastosowania pancerzy ERA i silnego opancerzenia strukturalnego wrażliwe strefy zostały wyraźnie ograniczone:
    a)przedział silnikowy (z tyłu pojazdu),
    b)okolice włazu mechanika ? kierowcy (trudne do ostrzelania),
    c)tylna część wieży (część górna w okolicach włazów załogi),
    d)boczne płyty kadłuba (w ograniczonym zakresie, fartuchy i opancerzenie ERA).

    ___________________________________________________________

    Fortuna favet fortibus.
  • Mniej więcej chodziło mi o coś takiego tylko trochę szerzej. Np. jaki jest zakres pola widzenia załogi poszczególnych wozów bojowych? Wrażliwość optycznych przyrządów celowniczych i noktowizyjnych. Wrażliwość stosowanych urządzeń elektronicznych. Zdolność pokonywania przeszkód terenowych - wysokość i szerokość w terenie płaskim + maksymalny kąt nachylenia. Prędkości pojazdów na drodze i w terenie + zasięg i zużycie paliwa. Sylwetki wozów bojowych - rozpoznawanie z odległości. Rodzaje uzbrojenia. Desant BWP - liczba + uzbrojenie. Organizacja oddziałów przeciwnika przynajmniej do szczebla batalionu. Taktyka walki przeciwnika - przynajmniej na tyle na ile jest znana. Jak mowa o czołgach to mam oczywiście na myśli taktykę użycia czołgów lub innych wozów bojowych. Jest tego sporo, a pewnie jeszcze coś by się dało wymyślić.

    Poza tym, nie koncentrowałbym się wyłącznie na uzbrojeniu armii rosyjskiej, bo nie wiemy czy w przyszłej wojnie nie przyjdzie nam walczyć z kimś innym, np. "na kierunku zachodnim". Nie ma bowiem sojuszów, które trwają "do końca świata i jeden dzień dłużej".